Gwiazda Grbicia w roli głównej. Krok od sukcesu. Ostatni raz zrobili to z Leonem
Już coraz bliżej do decydujących rozstrzygnięć w najlepszych siatkarskich ligach. Na etapie półfinału jest już włoska Serie A1, gdzie w barwach Sir Susa Scai Perugii występuje Kamil Semeniuk. Przyjmujący kadry Nikoli Grbicia miał wkład w czwartkową wygraną 3:1 z Gas Sales Piacenza, która znacznie przybliżyła jego ekipę do wielkiego finału rozgrywek. Ostatni raz Perugia o złoto grała z Wilfredo Leonem w składzie.

Powoli do końca zbliża się siatkarski sezon klubowy 2025/2026. Już jakiś czas temu poznaliśmy skład majowego turnieju Final Four Ligi Mistrzów, który odbędzie się w Turynie. W gronie czterech najlepszych drużyn znalazły się aż dwie ekipy z Polski - PGE Projekt Warszawa oraz Aluron CMC Warta Zawiercie.
Nie inaczej sprawa wygląda w przypadku ligowych rozgrywek. Polska PlusLiga w poniedziałek oficjalnie zakończyła etap ćwierćfinałów fazy play-off, a półfinały na dobre ruszą w niedzielę. We Włoszech natomiast zmagania tamtejszej Serie A1 są już na nieco bardziej zaawansowanym etapie.
W tamtejszej lidze rywalizacje półfinałowe toczą się już od kilku dni, a w jednej z par możemy oglądać Sir Susa Scai Perugię, czyli ekipę Kamila Semeniuka. Ta podobnie, jak wspomniane polskie kluby również zagra w półfinale Ligi Mistrzów, a w oczekiwaniu na te zmagania walczy o mistrzostwo kraju.
Tamtejsza faza play-off toczy się w systemie do trzech zwycięstw. Perugia mierzy się z Gas Sales Piacenza. Pierwszy mecz zakończył się wygraną Polaka i spółki 3:1. Do drugiego meczu doszło w czwartek. W nim zespół Angelo Lorenzettiego ponownie wygrał w czterech setach (3:1) i jest o jedno zwycięstwo od wielkiego finału. Swój udział w tym sukcesie miał właśnie Semeniuk.
Polak znów w roli głównej. Świetne granie we Włoszech
Przyjmujący kadry Nikoli Grbicia zdobył na przestrzeni całego meczu 10 punktów. Dziewięć z nich uzyskał atakiem kończąc wystawy rozgrywającego na poziomie 43 procent (9/21). Do tego dołożył jeden blok. W przyjęciu natomiast zaliczył aż 47 procent pozytywnego, a w tym 11 proc. perfekcyjnego (na 19 prób).
Kapitalne show dał za to Wassim Ben Tara. Tunezyjski zawodnik polskiego pochodzenia zdobył aż 22 "oczka" i był zdecydowanie najlepszy na boisku. W ten sposób Perugia musi wygrać tylko jedno spotkanie, by po dwóch latach powrócić do finału mistrzostw Włoch.
Ostatni raz drużyna wywalczyła to trofeum w 2024 roku, gdy barw tego klubu bronił jeszcze Wilfredo Leon. Trzeci i być może ostatni mecz odbędzie się w niedzielę 12 kwietnia.















