Grbić znalazł receptę. "Koszmar" Polaków wyeliminowany, koniec katuszy
Reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację w Lidze Narodów od pewnego zwycięstwa 3:0 z Kubą. Dzień później Biało-Czerwoni wyjdą na parkiet, żeby zmierzyć się ze Słoweńcami. Przez ostatnią dekadę ekipa Słowenii wyrosła na "koszmar" naszej kadry. Nikola Grbić znalazł jednak receptę w najważniejszym momencie. Teraz Polacy z tą drużyną nie przegrywają. Szansa na podtrzymanie dobrej serii już w czwartek.

Reprezentacja Polski pod wodzą Nikoli Grbicia stała się zespołem, który prawie nie przegrywa. Serbski szkoleniowiec wprowadził Biało-Czerwonych na jeszcze wyższy poziom w porównaniu z Vitalem Heynenem. Lista osiągnięć Polaków od momentu objęcia kadry przez Grbicia jest imponująca.
Kurek ogłosił powrót, teraz nadeszło potwierdzenie. To tam będzie grał
Na tym etapie można już napisać, że Biało-Czerwoni złamali nawet kilka "klątw". Te dotyczyły mistrzostw europy i igrzysk olimpijskich. Udało się także zamienić "koszmar" jakim były spotkania ze Słoweńcami w całkiem normalne mecze. Wszystko zaczęło się w bardzo ważnym momencie.
Słoweńska "klątwa" wymazana. Trzy wygrane z rzędu
Mowa bowiem o spotkaniu o brązowy medal Ligi Narodów FIVB 2024. Wówczas po drugiej stronie siatki stali właśnie Słoweńcy, którzy ograli Biało-Czerwonych w fazie grupowej w imponującym stylu bez straty seta. Od tego momentu "coś się przestawiło" i Polacy zapomnieli o słoweńskiej "klątwie".
We wspomnianym meczu o brązowe medale Ligi Narodów FIVB Biało-Czerwoni wzięli rewanż na przeciwnikach, wygrywając 3:0. Dzięki temu Polacy zdobyli medale, a także otworzyli sobie drogę do kolejnego wielkiego sukcesu. Niedługo po meczu w Lidze Narodów podopieczni Grbicia wygrali ze Słoweńcami w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera.
Zmora Polaków miała problem z Heynenem. Tuż przed meczem z kadrą Grbicia
To był rzecz jasna mecz towarzyski, bez większego znaczenia. Zupełnie inaczej należy jednak patrzeć na to, co wydarzyło się kilka tygodni później. Podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu Słoweńcy stanęli na drodze Polaków do wymarzonego półfinału. Przed meczem mówiło się zarówno o słoweńskiej "klątwie" jak i "klątwie" ćwierćfinałów IO.
Ostatecznie obie po ostatnim gwizdku stały się przeszłością. Polacy wygrali 3:1, zapewniając sobie awans do wymarzonej strefy medalowej igrzysk. Co ciekawe, w sezonie 2025 Polacy ze Słoweńcami nie grali. Szansa na potwierdzenie skuteczności recepty Grbicia w rywalizacji z tą reprezentacją już w czwartek podczas Ligi Narodów.









