Grbić wybrał go na lidera, jest jedno "ale". To nie wygląda najlepiej
Już jakiś czas temu Nikola Grbić przekazał, że wobec nieobecności Bartosza Kurka w kadrze na nadchodzący sezon reprezentacyjny rolę kapitana pełnić będzie Aleksander Śliwka. Przyjmujący nie mógł za bardzo pomóc drużynie w zeszłym roku, bowiem nabawił się poważnego urazu. Ten wyeliminował go nawet ze sporej części sezonu klubowego. Przez to sezon klubowy nie przebiegał zbytnio po jego myśli.

Dokładnie w poniedziałek 4 maja w Spale na dobre rozpocznie się zgrupowanie siatkarskiej reprezentacji Polski. Najpierw z Nikolą Grbiciem pracę zaczną siatkarze, którzy są już po sezonie klubowym i odpowiednim odpoczynku, a z czasem do drużyny dołączać będą kolejni zawodnicy.
W tym roku kadra przechodzi małą "rewolucję", bowiem na liście powołanych znalazło się aż 12 debiutantów, a do tego wolne otrzymał Bartosz Kurek, lider i kapitan zespołu. Wobec tego jego rolę przejmie Aleksander Śliwka, co już jakiś czas temu zapowiedział serbski selekcjoner.
Przyjmujący miał trudną końcówkę ubiegłego sezonu reprezentacyjnego, gdyż uległ poważnej kontuzji, przez co opuścił zgrupowanie przedwcześnie, a także rozpoczął kampanię klubową ze sporym opóźnieniem. Do gry wrócił w grudniu 2025 roku, lecz w barwach tureckiego Halkbanku dochodziło do tego bardzo powoli i stopniowo.
Najpierw pojawiał się na boisku głównie zadaniowo, by wspomóc zespół zagrywką czy też "trzymać" przyjęcie. Do przełomu doszło w połowie lutego, gdy w Efeler Lidze pierwszy raz spędził trzy sety. Wtedy jego ekipa pokonała Spor Kulubu 3:0, a zainteresowany zdobył okrągłe 10 punktów. Wydawało się, że będzie to początek regularnej gry, lecz były to raczej występy "w kratkę".
Śliwka z brązowym medalem, lecz jest nad czym pracować. Nie był w optymalnej formie
Ostatecznie Śliwka oraz jego ekipa zakończyła sezon z brązowym medalem mistrzostw kraju, a przyjmujący był jedną z najjaśniejszych postaci decydujących o medalu spotkań z ekipą Spor Toto. W trakcie rywalizacji do dwóch zwycięstw pokazał się z dobrej strony i zdobył odpowiednio 15, 11 i 21 "oczek".
Jak to wyglądało natomiast na przestrzeni całego sezonu? Łącznie zdobył 114 punktów i atakował ze skutecznością na poziomie 54 procent (42 proc. efektywności). Całkiem nieźle wygląda sprawa przyjęcia - 48 proc. pozytywnego i 25 proc. perfekcyjnego (łącznie 260 odbiorów zagrywki). Liczby te mogą napawać pewnym optymizmem.
Należy podkreślić jednak, że Aleksander Śliwka do sezonu przygotowywał się tak naprawdę sam - ze względu na uraz. Przez długi czas nie był w optymalnej formie, a do tego doszły problemy z rytmem meczowym. Czy do zmiany dojdzie w sezonie reprezentacyjnym?
Jeśli prawdą okażą się zapowiedzi, że ten do kadry dołączy po pierwszym tygodniu treningów, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że jego forma pójdzie znacznie w górę, a występy na znakomitym poziomie nie będą tylko raz na jakiś czas.
Zobacz również:
















