Grbić bez hamulców. Nazwisko gwiazdy, mocna odpowiedź. "Nie jestem głupi"
W niedzielny poranek ukazał się jeden z najważniejszych wywiadów ostatnich tygodni w polskiej siatkówce. Na łamach "sport.pl" Nikola Grbić ogłosił, że za zaledwie kilka dni PZPS opublikuję listę powołanych zawodników na tegoroczny sezon reprezentacyjny. Podczas długiej rozmowy nie brakowało także trudnych tematów. W pewnym momencie dziennikarka zapytała się selekcjonera o jedną z gwiazd "Biało-Czerwonych". Serbowi puściły hamulce.

Powoli dobiega końca ligowa rywalizacja w dyscyplinie uwielbianej przez miliony naszych rodaków. Niebawem zostaną wyłonieni choćby medaliści PlusLigi, do tego wielkimi krokami zbliża się Final Four Champions League z Aluron CMC Wartą Zawiercie oraz PGE Projektem Warszawa w rolach głównych. Czołowi gracze po zakończeniu wspomnianych rozgrywek nie dostaną jednak zbyt wiele czasu na odpoczynek. Ekspresowo do boju ruszą reprezentacje.
Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że już 16 kwietnia przełomowy moment nastąpi w Polsce. Zapowiedział go sam Nikola Grbić na łamach "sport.pl". Chodzi o kilkudziesięcioosobową listę powołanych zawodników. Kibice oraz eksperci od dawna dyskutują, komu dokładnie powinien zaufać Serb. Największy problem stanowi pozycja rozgrywającego. W narodowych barwach z powodów zdrowotnych nie ujrzymy Marcina Janusza.
Z tego powodu powtarza się nazwisko Grzegorza Łomacza. "Rok temu poprosił o przerwę, by spędzić więcej czasu z rodziną. Słyszałam, że teraz też sprawdzał pan jego dostępność. Gdy z nim niedawno rozmawiałam, to nie krył, że chciałby być z bliskimi, ale nie dał konkretnej odpowiedzi w sprawie kadry" - zapytała się trenera Agnieszka Niedziałek. Odpowiedź opiekuna "Biało-Czerwonych" okazała się dosyć mocna. "Nie zamierzam na nikogo naciskać ani zmuszać do gry w reprezentacji" - przyznał na wstępie.
Nikola Grbić nie będzie tolerował takiego zachowania. Poszło o grę w kadrze
"Jeśli dzwonię do ciebie i chcesz być z nami, to musisz akceptować moje warunki, a nie przedstawiać własne. Nie ma opcji, by ktoś przyszedł do mnie i powiedział: 'Słuchaj, chcę jechać na igrzyska, ale daj mi trzy lata wolnego od kadry i będę gotowy na Los Angeles'. To nie byłoby w porządku wobec wszystkich innych, którzy są w reprezentacji. Jesteś z nami albo nie. Jeśli jesteś, to zawsze kiedy cię potrzebuję" - dodał.
Im dalej w las, tym Serb sprawiał wrażenie coraz bardziej stanowczego. "To nie oznacza, że będziesz grał w każdym turnieju Ligi Narodów czy w każdej imprezie, w której będziemy brali udział i będziesz z nami od pierwszego dnia zgrupowania. Nie jestem głupi. Oczywistym jest, że chcę, by zawodnicy mieli trochę czasu na odpoczynek, regenerację itp. Ale to zależy ode mnie, a nie od kogokolwiek innego" - podsumował.
Czy więc Grzegorz Łomacz znajdzie się na liście? Wszystkie karty odkryte zostaną w czwartek. Wybory Nikoli Grbicia muszą być przemyślane, ponieważ w 2026 roku do zdobycia jest przepustka na igrzyska w Los Angeles. Uzyska ją mistrz Europy. Polacy do imprezy przystąpią jako jeden z faworytów.













