Gorąco wokół Bartosza Kurka, decyzja Grbicia to dopiero początek. Niektórzy nie mają krzty litości
Gorąco w sieci po upublicznieniu decyzji Nikoli Grbicia o braku powołania Bartosza Kurka na turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Kapitan reprezentacji Polski boryka się z problemami ze zdrowiem, więc Serb nie miał za bardzo wyjścia. Dał mu czas na regenerację. Tymczasem w sieci zawrzało. W większości kibice życzą siatkarzowi powrotu do pełni sił. Ale są też mniej przychylne komentarze, w tym te o rzekomym końcu Kurka w kadrze. Co na to on sam? Odpowiedział zaraz po ME.

"Bartosza Kurka nie ma z nami [na zgrupowaniu] w Spale. Razem z lekarzami zadecydowaliśmy, że najlepiej będzie dać mu czas, by wyzdrowiał i przygotował się do sezonu" - potwierdził Nikola Grbić dla WP SportowychFaktów. Tym samym jasno dał do zrozumienia, że kapitan reprezentacji Polski nie wystąpi w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Doprecyzował, że Kurek ma problemy z biodrem i że przeszedł badania.
Nic nie jest złamane, ale niektóre rzeczy w ciele, po tylu latach zawodowego sportu, po prostu występują. Ma problem, dawaliśmy mu silne leki, kiedy jechaliśmy do Macedonii i to pomogło na chwilę. Ale wróciło na rozgrzewce przed meczem z Serbią. Dlatego myślę, że potrzebuje trochę odpoczynku
Miejsce dwukrotnego mistrza Europy zajął Bartłomiej Bołądź. Z kolei obowiązki kapitana drużyny pełnić będzie Aleksander Śliwka, który już wcześniej zastępował Kurka i świetnie się sprawdził.
W końcu głos zabrał sam Bartosz. Zwrócił się wprost do kolegów z zespołu. "Panowie, cel znacie, macie wszystko, żeby to zrobić, będę trzymał kciuki i ciężko pracował, żeby jeszcze dostać szansę na wspólne wojaże" - napisał w mediach społecznościowych.
Jego wpis i w ogóle informacja o bolesnej decyzji o co do zasady koniecznym i wymuszonym braku powołania sprowokowały lawinę komentarzy.
Koledzy i kibice wspierają Bartosza Kurka. Tymczasem niektórzy wieszczą... koniec reprezentacyjnej kariery
Pod wpisem Bartosza Kurka pojawiło się sporo wyrazów wsparcia od kolegów z reprezentacji Polski. Z dobrym słowem pospieszyli Tomasz Fornal, Bartosz Bednorz, Karol Kłos, Kamil Semeniuk, Paweł Zatorski, Norbert Huber, Łukasz Kaczmarek, Marcin Janusz i Aleksander Śliwka. "Zdrówka, Kapitanie" - pisali.
Dołączyła się spora grupa kibiców. "Czekamy, Bartek", "Nie na darmo nazywamy Was Gangiem Łysego, nie wyobrażamy sobie igrzysk bez Ciebie. Zdrowiej Bartek, a póki co na pewno Olek skutecznie przejmie stery", "Szybkiego powrotu do formy. Czekamy na potężny comeback", "Paryż będziesz już podbijał z chłopakami", "Panie Bartoszu, trzymamy kciuki za powrót do zdrowia, a Paryż, drużyna i my kibice będziemy czekać na Pana" - zapewniają fani.
Ale w sieci nie brakuje też mniej przychylnych komentarzy, choć te nie są już aż tak liczne. Węższa grupa osób jest przekonana, że tak na dobrą sprawę kadra radziła sobie ostatnio bez Kurka, to i teraz nie zawiedzie.
"No i dobrze. Lepiej gramy bez niego", "Jest przecież Kaczmarek", "Kurek się skończył"
Na tego typu przytyki najlepszą odpowiedzią może być wypowiedź Bartosza Kurka sprzed kilku dni. Wyraził się w niej jasno. Tuż po mistrzostwach Europy zasygnalizował, że jeśli będzie to zależało tylko od niego, ani myśli opuszczać kadry.
"Chłopaki wygrali ten medal dla mnie, a ja starałem się ich wspierać, jak tylko mogłem. Mam nadzieję, że to nie był mój ostatni akord w tej reprezentacji. Mam nadzieję, że jeszcze będę mógł zagrać w tej koszulce" - mówił, co w tym momencie raczej wyczerpuje temat.











