Fornal ma dość. Miarka się przebrała. Wrócił do Polski i uderza pięścią w stół
Tomasz Fornal to jedna z najbardziej charyzmatycznych i charakterystycznych postaci w siatkarskiej reprezentacji Polski. Nasz przyjmujący potrafi zaskoczyć swoim wyglądem (najlepszy przykład - pofarbowanie połowy włosów na czerwono) i nie boi się przedstawić swojego zdania. Zrobił to choćby teraz, po powrocie do kraju, mówiąc wprost, co dalej z pracą Nikoli Grbicia w naszej kadrze i uderzając pięścią w stół w pewnej gorącej sprawie. "To irracjonalne" - grzmi polski siatkarz.

Od wywalczenia przez reprezentację Polski brązowego medalu na siatkarskich mistrzostwach świata minęło już pięć dni. Emocje więc opadły, ale dyskusje na temat tego, czy najniższy stopień podium, to w przypadku ekipy Nikoli Grbicia sukces czy jednak porażka, wciąż trwają. Nasi siatkarze natomiast po powrocie do kraju odbywają istne tournée po mediach, dzieląc się swoimi przemyśleniami w tym i w wielu innych tematach.
Jedną z najbardziej rozchwytywanych postaci jest rzecz jasna Tomasz Fornal, który od czasu przylotu z Filipin zdążył już nawet wypuścić swoją kolekcję ubrań we współpracy z jedną z polskich firm odzieżowych.
Tomasz Fornal staje w obronie kolegi. I mówi wprost o pracy Nikoli Grbicia
W piątek opublikowany został wywiad, którego nasz przyjmujący udzielił portalowi "WP Sportowe Fakty". 28-latek uderza w nim między innymi pięścią w stół w sprawie krytyki, jaka spadła po półfinale z Włochami na Kewina Sasaka. Jego rówieśnik był objawieniem tegorocznej Ligi Narodów, lecz w starciu z Italią miał problemy z kończeniem ataków i celną zagrywką, co wywołało lawinę negatywnych komentarzy. A Tomasz Fornal nie potrafi tego zrozumieć.
Na pewno naskoczenie na Kewina Sasaka, który jeszcze dwa lata temu w ogóle nie marzył o tym, żeby grać w reprezentacji Polski, jest dla mnie irracjonalne
I dodał: - Kibic może oceniać i jestem za tym, aby to robił, ale czasem może rzeczywiście to było przesadzone. Natomiast jesteśmy profesjonalnymi sportowcami i wiemy, że jak ktoś gra w reprezentacji, to musi się liczyć z krytyką, nawet jeśli zdobędzie dwa złote medale z rzędu. Na pewno znajdzie się ktoś, komu nie będzie odpowiadać styl ich wywalczenia.
Selekcjoner Nikola Grbić na Filipinach podtrzymał swoją kapitalną passę. Serbski szkoleniowiec od czasu przejęcia sterów w reprezentacji Polski jak dotąd z każdej imprezy wraca z medalem na szyi. Czy jednak porażka w półfinale z Włochami zmieni coś w jego dalszej pracy w ekipie "Biało-Czerwonych"? Tomasz Fornal ma w tej sprawie jasne zdanie.
- Nie, będziemy tak samo pracować. Z trenerem Nikolą Grbiciem funkcjonujemy od czterech lat i mocno wierzymy w jego wizję siatkówki. Nie jestem trenerem, nie znam się na tym, wiem natomiast, że żadna inna reprezentacja przez cztery lata nie zdobywała na każdej imprezie medalu. Wydaje mi się więc, że system mamy nie najgorszy - ogłosił wprost reprezentant Polski.











