Fatalne wieści. Nikola Grbić przekazał komunikat o stanie Aleksandra Śliwki
- Będzie ciężko - te dwa słowa, w kontekście pytania dziennikarza Interii do trenera Nikoli Grbicia o Aleksandra Śliwkę, a konkretnie perspektywę jego występu na wrześniowych mistrzostwach świata, mówią same za siebie. To ponura wiadomość, druga czwartkowego wieczoru, dodając do tego porażkę reprezentacji Polski z Kubą 1:3 w drugim meczu ostatniego turnieju fazy zasadniczej Ligi Narodów.

W trójmiejskiej Ergo Arenie najpierw zapanowała cisza, gdy polscy siatkarze w rzadko spotykany sposób wypuścili zwycięstwo w czwartym secie, prowadząc już 24:21. Gdy wydawało się, że tie-break jest już praktycznie przesądzony, wydarzyły się rzeczy niespodziewane.
Grbić: Olek Śliwka będzie miał trudno wrócić w tym sezonie
Polacy, w niewytłumaczalny sposób, zaczęli tracić kolejne punkty, a Kubańczycy jeszcze bardziej się napędzili. Orłom nie pomagało nawet w kilku akcjach bardzo dobre przyjęcie, bo panowanie na parkiecie całkowicie przejęli rywale z Ameryki Północnej.
Gdy w końcu zawodnicy i Nikola Grbić po dłuższej nieobecności, po tym jak najpierw zniknęli w szatni, a później udali się na długą sesję rozdawania autografów, pojawili się w końcu w strefie wywiadów, znów zrobiło się przygnębiająco. A smutek powrócił, gdy przed dziennikarzami stanął szkoleniowiec Polaków i na końcu, po pytaniu dziennikarza Interii, dołożył jeszcze jeden smutny wątek tego wieczoru.
Zapytałem selekcjonera, jaki jest najnowszy meldunek na temat stanu zdrowia Aleksandra Śliwki, jednego z najważniejszych siatkarzy w jego talii, który na ostatnim treningu przed turniejem w Gdańsku nabawił się kontuzji stawu skokowego. W przestrzeni medialnej zdążyły pojawić się informacje, że kontuzja nie jest aż tak poważna jak początkowo się wydawało, ale bardzo pesymistyczną wiadomość przekazał Grbić.
- Olek jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Nie tylko na boisku, ale również poza. Jednak jak powiedziałem sto razy, jedziemy, zagramy i wygramy tym, co mamy. Myślę, że Olek, niestety, patrząc na to jak wygląda teraz, będzie miał trudno wrócić w tym sezonie, ale mamy pięciu innych zawodników na jego pozycji - mówił Grbić.
Gdy dziennikarz Interii na osobności doszedł jeszcze do trenera i dopytał go, czy występ przyjmującego na mistrzostwach świata jest naprawdę bardzo mocno zagrożony, odparł: - Będzie ciężko.
Artur Gac, Gdańsk






![Pięć godzin walki o półfinał Wimbledonu. "Nieśmiertelny Djoković" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N0T1ZP3DJNNAI-C401.webp)






