Reklama

Reklama

El. ME siatkarzy - Winiarski: Nie możemy lekceważyć żadnego przeciwnika

Nie możemy lekceważyć żadnego przeciwnika, bo to może się dla nas źle skończyć - powiedział kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski Michał Winiarski przed eliminacjami mistrzostw Europy.

Kadra siatkarzy w Spale przygotowuje się do turniejów eliminacyjnych ME 2015, które odbędą się we Wrocławiu (16-18 maja) i w słoweńskiej Lublanie (22-25 maja). W grupie Polacy zagrają ze Słowenią, Łotwą oraz Macedonią lub Szwecją. Wszyscy rywale są niżej notowani, jednak Winiarski przestrzega przed ich lekceważeniem.

Reklama

- To teoretycznie słabsze drużyny, ale trzeba pamiętać, że poziom siatkówki bardzo się wyrównał. Nie możemy więc sobie pozwolić na lekceważenie kogokolwiek. Myślenie, że ktoś jest od nas słabszy mogłoby się źle dla nas skończyć. Na pewno nie będzie to więc turniej, który można nazwać spacerkiem - powiedział.

Dodał jednak, że w tej chwili "Biało-czerwoni" niezbyt wiele wiedzą o swoich najbliższych rywalach.

- Sztab szkoleniowy stara się zdobyć materiały z weekendowych spotkań naszych przeciwników. Myślę, że później będziemy mieli czas, żeby usiąść i pooglądać rywali. Nie zmienia to faktu, że na kwalifikacje ME musimy być w dobrej dyspozycji. A nie mamy dużo czasu na przygotowania, bo spotkaliśmy się z marszu, tuż po zakończeniu rozgrywek klubowych. Ja miałem dwa tygodnie przerwy, ale większość kolegów tylko tydzień. Teraz mamy niecałe dwa tygodnie, żeby przygotować się do turnieju kwalifikacyjnego, w którym musimy wspiąć się na wyżyny i zaprezentować jak najlepszą siatkówkę - podkreślił Winiarski.

Kapitan reprezentacji jest jednym z kilku kadrowiczów, którzy wcześniej grali w jednym zespole z obecnym selekcjonerem Stephanem Antigą. Zdaniem Winiarskiego "wspólna przeszłość" nie ma jednak wpływu na relacje pomiędzy poszczególnymi zawodnikami i szkoleniowcem.

- W tej chwili nie ma znaczenia to, że wcześniej grałem z nim w jednej drużynie. Teraz to jest trener i na sali nie ma przeproś - powiedział Winiarski.

Wyraził przy tym nadzieję, że przejście Antigi z boiska na ławkę trenerską będzie równie udane, jak w przypadku Miguela Falaski, z którym Winiarski również grał w jednym zespole. Hiszpan w ubiegłym roku zakończył karierę i rozpoczął pracę szkoleniową. Debiut w roli trenera miał znakomity, bo z PGE Skrą Bełchatów (z Antigą w składzie) zdobył mistrzostwo Polski.

- Sezon w wykonaniu Skry był bardzo dobry. Miguel pokazał, że ma pojęcie o siatkówce i nadaje się na trenera. Miejmy nadzieję, że ze Stefanem będzie podobnie. Życzę tego Stefanowi i sobie - zakończył Winiarski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje