Co za przemowa Bartosza Kurka po słowach prezydenta Andrzeja Dudy. Kapitan zrobił show
Bartosz Kurek znalazł się w gronie tych wszystkich polskich sportowców z medalami olimpijskimi z Paryża, wraz z trenerami, którzy w poniedziałek zostali podjęci na państwowej uroczystości w Pałacu Prezydenckim. Głównym punktem programu było nadanie bohaterom państwowych odznaczeń. Po wielkich zaszczytach głos zabrał gospodarz wydarzenia, prezydent Andrzej Duda, a po nim do mikrofonu podszedł Bartosz Kurek, kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski. I zrobił coś, co wzbudziło powszechną reakcję u zebranych gości.

Polscy sportowcy wywalczyli w Paryżu 10 medali olimpijskich, w tym jeden złoty, cztery srebrne i pięć brązowych. Tym samym raz wybrzmiał "Mazurek Dąbrowskiego", a tę przyjemność całemu naszemu krajowi uczyniła gwiazda wspinaczki sportowej, superszybka Aleksandra Mirosław.
Bartosz Kurek zabrał głos w imieniu sportowców. Forma jak na parkiecie
Dziś reprezentanci Polski wraz ze swoimi trenerami znaleźli się w honorowym miejscu, bo ich trud został wynagrodzony w Kancelarii Prezydenta w postaci przyznania państwowych odznaczeń. Prezydent Andrzej Duda zaraz po tym, jak osobiście wręczył istotne nagrody tuzom naszego sportu, zabrał głos. Najczęściej wypowiedzianym słowem, odmienianym przez różne przypadki, było "dziękuję".
Bezpośrednio po głowie państwa do mikrofonu został zaproszony reprezentant polskiego sportu, kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski Bartosz Kurek. Nasz wybitny zawodnik wraz z kolegami wreszcie, po 48 latach oczekiwania, wywalczył siatkarski medal igrzysk w srebrnym kolorze. Gwiazdy pod wodzą Nikoli Grbicia zostały zatrzymane dopiero w finale, ulegając gospodarzom, którzy w wielkim stylu obronili tytuł z Tokio.
"Proszę o zabranie głosu pana Bartosza Kurka" - tymi słowami weteran naszej kadry został zaproszony, by wystąpić przed szereg i odnieść się do trwającego wydarzenia.
- Dzień dobry panie prezydencie i szanowni państwo, koleżanki i koledzy - rozpoczął zawodnik, który jest przyzwyczajony do mnóstwa przemów, ale jednak ten raz był inny od wszystkich innych. I nawet takiego wygę, jak Kurek, "trafiła" ranga wydarzenia.
- Proszę mi wybaczyć tremę i zdenerwowanie, ale cały czas takie uroczystości robią na mnie ogromne wrażenie. Przygotowałem nawet przemowę na tę okazję, ale już zapomniałem - a mówiąc te słowa Kurek wywołał uśmiechy na wielu twarzach. Nie stracił jednak rezonu i kontynuował.
- Słyszałem, że najlepiej wychodzą mi te przemowy, które płyną prosto z serca. Powiem tylko tyle, że nie ma nic piękniejszego niż reprezentowanie kraju, który docenia, wspiera i promuje sport oraz nas. Nie ma nic piękniejszego niż bycie docenionym za swoją ciężką pracę. Serdecznie gratuluję moim koleżankom i kolegom tego oznaczenia. Może nasza misja Paryż 2024 dobiegła końca, to nasza misja jako ambasadorów sportu dopiero się rozpoczyna. I z tego miejsca mogę zaświadczyć w imieniu swoim i myślę, że wszystkich, że tę misję postaramy się wykonać jak najlepiej. Dziękuję - zakończył Kurek, a w odpowiedzi otrzymał porcję braw.
Zobacz również:












