Znakomicie w tegorocznej Lidze Narodów spisali się siatkarze reprezentacji Polski. Kadra prowadzona przez Nikolę Grbicia znów pokazała kawał świetnej siatkówki i sięgnęła po drugie z rzędu złoto wspomnianych rozgrywek. W wielkim finale w Ningbo po pięciu setach poradzili sobie z USA (3:2). Co ciekawe, wokół gospodarza turnieju finałowego jest w ostatnich dniach bardzo głośno.
Wszystko za sprawą słów Tomasza Fornala. Ten tuż po finałach VNL opublikował na swoim kanale YouTube vloga z Chin. W jego trakcie zazwyczaj przewijały się rzeczy w minimalny sposób związane z siatkówką, lecz nie zabrakło także kilku odskoczni od tej tematyki. W pewnym momencie przyjmujący zaczął pokazywać "krajobraz" Ningbo. W międzyczasie podzielił się swoją opinią odnośnie miejsca, w którym przebywał. I słowa te można nazwać stosunkowo mocnymi.
- Rok temu tu był sklep z motocyklami, jakiś włam był. No ale patrzcie tu. Do Starbucksika na kawę trzeba iść... patrzcie, przez slumsy ku**a chińskie. No tu jest dangerous. O 22:00 bym... my się niczego nie boimy, powiedzmy gangusy, ale ogólnie moim zdaniem trochę te Chiny przereklamowane. A jestem tutaj trzeci raz w Ningbo. Ludzie melają na drogę, flegmę jedzą. Nie, nie, nie. Nie jestem fanem. Japonia fajna, ale Chiny takie ku**a - powiedział.
Po chwili dodał również, że niezbyt podoba mu się fakt, że w Chinach trzeba mieć osobną aplikację do płacenia, a większość europejskich aplikacji na telefon jest niedostępna. - Mnie najbardziej denerwuje to, że tu jest wszystko poblokowane. Nie da się nic przesłać, nie da się. No masakra, wszystko poblokowane, bo miałem te swoje apki. Nie masz Alipay, to nie zapłacisz za borówki - mówił.
Chińczycy odpowiedzieli na słowa Fornala. "Polska to slumsy"
Słowa te trafiły do Chińczyków, którzy na krytykę odpowiedzieli w sposób znaczący. Serwis news.qq.com zaznacza, że Fornal nakręcił nieczynną dzielnicę handlową, która jest aktualnie w trakcie remontu. Dodano również, że nagranie w żaden sposób nie odzwierciedla obrazu całego miasta.
- Wypowiedzi Fornala są pełne arogancji i uprzedzeń. Tak zwana 'dzielnica slumsów', którą sfilmował, to po prostu nieczynna dzielnica handlowa w dzielnicy Beilun, obecnie poddawana przebudowie i w żaden sposób nie reprezentuje ona całego miasta - napisano.
- Jeszcze większą ironią jest to, że gdy Fornal grał w Ningbo, to chińscy kibice pokazali mu ogromny szacunek i wsparcie. Gdy został wybrany MVP, to tłum skandował 'MVP'. Kiedy Polacy wygrali, to chińscy kibice wiwatowali - dodano.
Swojego oburzenia nie kryją również internauci, którzy licznie komentowali całą sprawę. Najczęściej lajkowany komentarz zwyczajnie obraża nasz kraj, bowiem jeden z użytkowników nazwał Polskę slumsami.
- Mówisz, że Ningbo to slumsy, to ja powiedziałbym, że Polska to slumsy Europy - czytamy.















