Bartosz Kurek zabrał głos po decyzji Nikoli Grbicia. Ważne słowa kapitana kadry
Na zakończenie turnieju finałowego Ligi Narodów w Łodzi Bartosz Kurek nie ukrywał, że polscy siatkarze byli już zmęczeni procesem selekcji składu na igrzyska olimpijskie. Teraz pierwszy raz zabrał głos na temat sytuacji w drużynie po decyzji Nikoli Grbicia. "Rozprężenie nie nadeszło. Za bardzo zżyłem się z tymi chłopakami, których w ostatniej selekcji trener zdecydował się odrzucić" - podkreśla kapitan reprezentacji Polski.

Wypowiedź Bartosza Kurka po zwycięskim spotkaniu ze Słowenią o brąz Ligi Narodów odbiła się szerokim echem. Siatkarz najpierw przed kamerą Polsatu Sport, a po chwili również w rozmowie z dziennikarzami w tzw. strefie mieszanej przyznał, że jest już zmęczony procesem wyboru składu na igrzyska. Nikola Grbić odwlekał bowiem decyzję, którą miał pierwotnie podjąć jeszcze przed finałami Ligi Narodów.
"Jestem bardzo dumny z drużyny. Możemy różne rzeczy opowiadać i mówić, że wypieramy tę rywalizację z głowy, że nie myślimy o tej decyzji trenera, która jest niechybna. Ale nie grałem jeszcze tak ważnego turnieju w takiej atmosferze" - podkreślał Kurek.
Ostatecznie Grbić ogłosił 12-osobową kadrę na igrzyska w Paryżu i nazwisko rezerwowego dopiero tydzień po turnieju finałowym Ligi Narodów w Łodzi. Na ostatniej prostej z kadry wypadli Karol Kłos, Jakub Popiwczak, Bartosz Bednorz i Marcin Komenda. Zapytaliśmy więc kapitana kadry, czy w drużynie po tej decyzji selekcjonera da się odczuć coś na kształt ulgi.
Nie, rozprężenie nie nadeszło. Za bardzo zżyłem się z tymi chłopakami, których w ostatniej selekcji trener zdecydował się odrzucić. Myślę, że wykonali super pracę. Dali wszelkie argumenty trenerowi, żeby to ich wybrał. Ale na ich nieszczęście grają w takiej reprezentacji, w której wybór jest tak szeroki, a rywalizacja odbywa się o ułamki sekund, procentów. Nie zazdroszczę trenerowi, że musiał być tym sprawiedliwym, który ten proces zakończy

Bartosz Kurek mówi o siatkarzach odrzuconych przez Nikolę Grbicia. Ma nadzieję na jedno
Niespełna 36-letni zawodnik jest jednym z dwóch atakujących, który wystąpi w Paryżu. Jego zmiennikiem na igrzyskach będzie Łukasz Kaczmarek. W razie problemów ze zdrowiem któregoś z zawodników do pomocy będzie gotów Bartłomiej Bołądź. To jemu przypadła rola zawodnika numer trzynaście, który w przypadku kontuzji jednego z zawodników podstawowej dwunastki może wskoczyć do składu.
Kurek skupił się jednak na tych, którzy stracili szansę na występ na igrzyskach. Popiwczak i Komenda dotąd nie grali w nich nigdy, Kłos i Bednorz byli na tym turnieju w 2016 r. w Rio de Janeiro, gdy Polska przegrała w ćwierćfinale z Amerykanami.
"Za chłopaków, którzy odpadli teraz czy wcześniej w sezonie kadrowym, trzymam kciuki. Mam nadzieję, że wrócą z taką samą ambicją, tym samym poziomem, i będą walczyć o kolejne igrzyska. I tam dostaną swoją szansę" - zaznacza kapitan reprezentacji Polski.
Drużyna z nim w składzie w piątek rozpocznie zmagania w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. W pierwszym meczu zawodów uznawanych za najbardziej prestiżowy siatkarski turniej towarzyski na świecie reprezentacja Polski zmierzy się z Egiptem. Początek spotkania o godz. 16.






![Widzew Łódź -Jagiellonia Białystok. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M8VCUE0S0L099-C401.webp)


![Elche - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M9L9DTRGXCVEE-C401.webp)


