Reklama

Reklama

Bartosz Kurek: My już nic nie możemy zrobić

- Czekamy ze spokojem na mecz Francja - Serbia. My już nic nie możemy zrobić - powiedział atakujący reprezentacji Polski Bartosz Kurek. Od wyniku tego spotkania zależy awans "Biało-czerwonych" do półfinału Final Six w Krakowie.

W czwartek Polacy przegrali z Serbią 1:3 i skomplikowali sobie sytuację. Teraz podopieczni Stephane'a Antigi muszą czekać na rozstrzygnięcie meczu Francja - Serbia. Jeśli "Trójkolorowi" wygrają w jakichkolwiek rozmiarach walkę o medale odbędzie się bez Polaków.

"Zaczęliśmy ten mecz dobrze, podobnie jak w środę nie wyszła nam końcówka pierwszego seta. Zwycięstwo w pierwszej partii mogło inaczej ustawić spotkanie. Serbowie znakomicie serwowali, my byliśmy gorsi w tym elemencie. Niestety nie wykonaliśmy swoich zadań na boisku na tyle, aby przed piątkowym meczem Francji z Serbią być pewnym awansu do półfinału. Mam nadzieję, że  wynik będzie korzystny dla nas i będzie jeszcze okazja zagrać przed polską publicznością. Teraz czekamy już ze spokojem. My już nic nie możemy zrobić. Nie zastanawiamy się, czy Serbowie zagrają dla nas, czy sportowo są lepsi od Francji. Skupiamy się na naszej grze, analizujemy jakie elementy nie funkcjonują dobrze i nad jakimi trzeba jeszcze popracować przed igrzyskami olimpijskimi w Rio de Janeiro" - stwierdził Bartosz Kurek, który w dotychczasowych meczach w Krakowie pełni rolę rezerwowego. Podstawowym atakującym jest Dawid Konarski.

Program spotkań piątkowych:

Reklama

grupa J - Francja - Serbia (początek 17.30)

grupa K - Brazylia - USA (20.30)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje