Reklama

Reklama

Antiga: Musimy pracować nad zagrywką, blokiem i atakiem

- Jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Znowu pokazaliśmy wielki charakter, ale przy okazji zagraliśmy zdecydowanie lepiej niż w pierwszym meczu - powiedział Stephane Antiga, trener reprezentacji Polski po zwycięstwie z Iranem 3:0 w meczu Ligi Światowej.

- W poprzednich spotkaniach rozkręcaliśmy się dość wolno i dopiero w trakcie poszczególnych setów zaczęliśmy lepiej przyjmować, natomiast dzisiaj ten element od razu zaskoczył. Teraz czekamy na wynik niedzielnego meczu Włoch z Brazylią i jeśli zakwalifikujemy się do Final Six, przerwa będzie krótka. Jeśli nie pojedziemy do Florencji, odpoczynek będzie dłuższy, ale później czekają nas ciężkie treningi. Musimy jeszcze pracować nad zagrywką, zwłaszcza z wyskoku, blokiem i atakiem. Cieszy mnie natomiast nasza postawa w obronie oraz prezentowana mentalność - ocenił Antiga.

Reklama

- Zrealizowaliśmy plan, który zakładał zrewanżowanie się Irańczykom za poniesione w Teheranie porażki i wygranie obu spotkań w Gdańsku. Dzięki temu nadal jesteśmy w grze o Final Six i teraz musimy liczyć na to, że Włosi urwą co najmniej punkt Brazylijczykom, dzięki czemu wystąpimy w turnieju finałowym. Chcemy oczywiście pojechać do Florencji, ale jeśli nie pojedziemy, nie zamierzamy płakać, bo wtedy będziemy mieli okazję ciężko potrenować. Jeśli chodzi o ocenę tego spotkania, to kapitan gości trafnie ocenił to, co działa się na parkiecie. My spisywaliśmy się świetnie na zagrywce, a konsekwencją tego był również nasz skuteczny blok - ocenił Michał Winiarski, kapitan reprezentacji Polski.

Wczoraj mówiłem, że wypadliśmy słabo, natomiast nie wiem, co powiedzieć po drugim spotkaniu, w którym spisywaliśmy się fatalnie - powiedział Slobodan Kovac, trener reprezentacji Iranu.

- W tej konfrontacji grał tylko jeden zespół, który na nic nam nie pozwolił. W obu meczach nie podjęliśmy walki i nie mieliśmy nic do powiedzenia. Jestem zły i nie rozumiem swoich zawodników, którzy rywalizując przy pełnej hali, przy fantastycznej publiczności i takiej atmosferze, nie dali z siebie wszystkiego. Polacy wygrali drugi mecz dzięki perfekcyjnej zagrywce. Gospodarze mieli aż 9 asów serwisowych i popełnili tylko 12 błędów. Ja postawiłem na wyższych zawodników i na tym ucierpiało nasze przyjęcie. W tym elemencie mieliśmy ogromne problemy i dlatego też przegraliśmy - dodał.

- Ponownie muszę pogratulować Polakom zwycięstwa. Rywale zaprezentowali świetną zagrywkę, natomiast my mieliśmy ogromne problemy z jej odbiorem, co z kolei miało wpływ na konstruowanie przez nas akcji. Źle się stało, że kończymy fazę grupową Ligi Światowej dwoma wyraźnymi porażkami. Mam nadzieję, że szybko zapomnimy o tych wpadkach i po przerwie zagramy znacznie lepiej w turnieju finałowym - powiedział Mir Saeid Marouflakrani, kapitan reprezentacji Iranu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje