Reklama

Reklama

Andrea Anastasi: Cała Liga Światowa nam nie wyszła

Polscy siatkarze po porażce z Bułgarią 0:3 (21:25, 21:25, 21:25) stracili szansę na grę w turnieju finałowym Ligi Światowej w argentyńskiej Mar del Placie (17-21 lipca). W sobotę rozegrają drugie spotkanie w Warnie i wrócą do kraju.

"Jest mi smutno, że przegraliśmy, ale Bułgarzy zagrali lepiej w każdym elemencie. Dlatego też wygrali. Jeśli mam być szczery, to musimy poprawić nasz styl gry. Cała Liga Światowa nam nie wyszła, ale mam nadzieję, że w mistrzostwach Europy zdobędziemy złoto" - powiedział trener reprezentacji Polski Andrea Anastasi.

Reklama

"Bułgarzy zagrali bardzo dobrze. Teraz sytuacja w naszej grupie się wyklarowała. Nie mamy już szans, ale mam przynajmniej nadzieję, że pożegnamy się z Ligą Światową zwycięstwem" - stwierdził kapitan Polaków Marcin Możdżonek.

" Załamało się coś w naszej grze w połowie pierwszego seta i nie mogliśmy już się wydostać z dołka. Bułgarzy przeważali na siatce - w bloku i ataku prawie nie istnieliśmy. Nawet jak stawialiśmy trzyosobowy blok, to rywale znajdowali sposób, żeby jakoś i tak przedostać piłkę na naszą stronę. My już na pewno nie awansujemy do Final Six. W sobotę czeka nas trudny mecz. Rywale wyjdą z kolei na luzie i zagrają swobodnie" - ocenił przyjmujący "Biało-czerwonych" Michał Ruciak.

"Zrobiliśmy bardzo ważny krok ku temu, by zakwalifikować się do Final Six. Ale najważniejszy jest zawsze ostatni. Zagraliśmy naprawdę dobrze i jest mi przykro z powodu Polaków, ale ja byłem na meczu, kiedy "Biało-czerwoni" w zeszłym roku pokonali Bułgarów 3:0 w półfinale turnieju finałowego. Wówczas jako kibic, a nie trener. I właśnie to doświadczenie pomogło mi w zmotywowaniu moich siatkarzy, ale również w znalezieniu odpowiedniej taktyki. Takie jest życie - raz się wygrywa, a raz przegrywa" - mówił trener Bułgarów Camillo Placi.

"Chciałbym podziękować przede wszystkim kibicom, którzy nas wspaniale wspierali. Nikt nie spodziewał się, że zagramy aż tak dobrze. Zwłaszcza w kontrataku pokazaliśmy się z fantastycznej strony. Musimy jednak wygrać jeszcze w sobotę, by być w stu procentach pewnymi awansu" - podkreślił kapitan reprezentacji Bułgarii Todor Aleksiew. 

Klęska polskich siatkarzy w Warnie. Dyskutuj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje