Reklama

Reklama

Andrea Anastasi: Było lepiej niż w pierwszym meczu

- Raz jeszcze muszę i chcę pogratulować Brazylijczykom zwycięstwa - powiedział trener reprezentacji Polski siatkarzy Andrea Anastasi po porażce z "Canarinhos" 2:3. Natomiast trener Brazylijczyków Bernardo Rezende był bardzo niezadowolony z ilości błędów, jakie popełnili jego podopieczni.

"My możemy się cieszyć tylko z tego, że mecz w Łodzi był inny niż ten piątkowy. Spotkanie było bardziej wyrównane i było w nim znacznie więcej walki" - dodał Anastasi.

Reklama

"Na początek sezonu ta konfrontacja była bardzo dobra dla obu drużyn. Ja jestem szczęśliwy z dwóch zwycięstw w Polsce. Są jednak też negatywy. Przede wszystkim niewyobrażalne jest to, że popełniliśmy 44 błędy. Kolejna rzecz to kontuzja Lucasa, który naderwał mięśnie brzucha i przez kilka tygodni będzie wyłączony z gry" - ocenił trener reprezentacji Brazylii Bernardo Rezende.

"Po raz kolejny, niestety, muszę gratulować zespołowi z Brazylii, który był lepszy. Mecz był trochę dziwny, miał dużo wahań. Robiliśmy niewymuszone błędy, co na tym etapie rozgrywek jest normalne. Było ich jednak zbyt dużo. Z tego meczu możemy wyciągnąć taki pozytyw, że walczyliśmy w nim do końca. Niestety, tie-break zaczęliśmy źle i Brazylia nie dała już sobie odebrać zwycięstwa" - stwierdził kapitan reprezentacji Polski Marcin Możdżonek.

"To była wielka walka, bardzo trudny mecz. Zawsze z wielką przyjemnością gramy przed taką publicznością. A wygrać dwa mecze w Polsce to wielka sprawa. Jesteśmy też bardzo zadowoleni, zwyciężyliśmy grając grupą młodych zawodników. Liczba ponad 40 błędów, jakie popełniliśmy w tym spotkaniu, jest jednak zbyt duża. Jeżeli chcemy awansować do finałowego turnieju w Argentynie, to musimy popracować nad ich wyeliminowaniem" - kapitan reprezentacji Brazylii Bruno Rezende.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama