Reklama

Reklama

Andrea Anastasi: Brazylia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa

Siatkarze Brazylii po raz pierwszy od 14 lat nie zagrają w półfinale Ligi Światowej. W czwartek wyeliminowali ich Polacy. Trener "Biało-czerwonych" Andrea Anastasi uważa, że to nie jest ich ostatnie słowo i do igrzysk na pewno dobrze się przygotują.

"To jest bardzo doświadczony zespół. W Lidze Światowej w tym roku im się nie udało, ale to nadal drużyna numer jeden na świecie. Nigdy nie można ich lekceważyć i jestem pewny, że w Londynie na igrzyskach będą bardzo groźni. Mają jeszcze trzy tygodnie przygotowań, a to sporo czasu" - powiedział włoski szkoleniowiec.

Canarinhos, z którymi Polacy nie potrafili wygrać w meczu o punkty od dziesięciu lat, w tym sezonie przegrali z "Biało-czerwonymi" cztery z pięciu spotkań.

"Tu już nie możemy mówić o przypadku. Musimy zdać sobie sprawę ze swojej siły, ale nie lekceważyłbym Brazylii. Oni mogą się jeszcze odbudować, choć psychologicznie mamy nad nimi przewagę" - dodał przyjmujący Michał Winiarski.

Reklama

Do niedawna często mówiło się o brazylijskim kompleksie polskich siatkarzy. "Pamiętam artykuły, w których oceniano, że mamy problem mentalny. Może teraz mają takowy Canarinhos?" - zastanawiał się Paweł Zagumny, który podkreślił jednocześnie, że zwycięstwa nad mistrzami świata zawsze "smakują".

"Zwłaszcza takie, w których odsyłamy ich do domu" - powiedział.

Brazylijczycy byli załamani i było to widać. Na konferencji prasowej zarówno kapitan Giba i trener Bernardo Rezende nie kryli rozczarowania. Mimo wszystko szkoleniowiec nie chciał negatywnie oceniać swojej drużyny i wierzy, że do Londynu jeszcze zdoła ona wrócić do formy.

"Wiele udało nam się poprawić w porównaniu z fazą interkontynentalną. Wrócił do zespołu Giba, Dante Amaral i Leandro Vissotto. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, chociaż oczywiście jest nam przykro, że odpadliśmy tak wcześnie" - przyznał.

W Londynie czeka ich trudna przeprawa. W grupie będą musieli się zmierzyć m.in. z mistrzami olimpijskimi Amerykanami, mistrzami Europy Serbami i Rosjanami.

"Walka będzie od samego początku. Bardzo chciałbym uniknąć w ćwierćfinale Polski lub Włoch. Teraz jednak skupiamy się na pracy. Tylko dzięki niej możemy wrócić do wysokiej dyspozycji, bo bez niej w Wielkiej Brytanii nic nie zwojujemy" - ocenił.

Polacy o godz. 16.30 czasu warszawskiego zmierzą się w Sofii z Kubańczykami. Obie ekipy mają zapewniony już udział w półfinale. Stawką spotkania jest pierwsze miejsce w grupie F. Wieczorem walczyć będą Bułgarzy z USA.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Polska - Kuba!

Czy polscy siatkarze wygrają Ligę Światową? Dyskutuj!

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy