Zmiany w kadrze Lavariniego. Dołączą nowe siatkarki
Siatkarki reprezentacji Polski skończyły pierwszy tydzień Ligi Narodów z trzema zwycięstwami i jedną porażką. Mimo udanego otwarcia już wiadomo, że trener Stefano Lavarini przed drugim tygodniem rozgrywek zdecyduje się na zmiany w składzie. Nowe zawodniczki dołączą do drużyny w Azji, gdzie pozostaje sztab szkoleniowy i trzon kadry - Polki drugi turniej rozegrają bowiem w Tajlandii. Transmisje spotkań Ligi Narodów na antenach Polsatu Sport.

Polskim siatkarkom w Nankinie nie sprostały reprezentantki Belgii, Czech i Serbii. Dopiero w ostatnim meczu turnieju w Chinach lepsze okazały się gospodynie, z którymi "Biało-Czerwone" przegrały w niedzielę 1:3.
Bilans otwarcia Ligi Narodów jest jednak dla polskiej drużyny pozytywny. Trzy zwycięstwa sprawiają, że po pierwszym etapie rozgrywek Polska zajmuje siódme miejsce - jest więc w czołowej ósemce, która gwarantuje występ w turnieju finałowym w Makau.
- Troszkę niedosytu po tym ostatnim meczu zostanie. Ale ogrom pracy z naszej strony, przez te pierwsze trzy spotkania rosłyśmy z meczu na mecz. I z tego wyniku trzy na cztery możemy być zadowoleni - ocenia Justyna Łysiak, libero reprezentacji Polski.
Będą zmiany w kadrze Stefano Lavariniego. Do drużyny dołączą nowe siatkarki
27-letnia siatkarka i trzon zespołu Stefano Lavariniego pozostanie w Azji. Po zakończeniu turnieju w Nankinie drużyna przeniesie się w inną część Chin, do Kantonu. Tam będzie trenować przed turniejem w stolicy Tajlandii - w Bangkoku, gdzie 17 czerwca rozpocznie kolejny etap rozgrywek.
Już jednak wiadomo, że mimo udanego początku w drużynie nastąpią zmiany i nie wszystkie siatkarki pozostaną w Azji. Zespół opuszcza Martyna Czyrniańska, którą dopadły problemy z mięśniami brzucha - urodzona w Krynicy-Zdroju przyjmująca w pierwszym turnieju ani na moment nie pojawiła się na boisku. Zmiana będzie też w ataku, bo do zespołu ma dołączyć Magdalena Stysiak, jedna z liderek kadry Lavariniego, która nie wystąpiła w pierwszym turnieju.
- Zawodniczki, które trenowały do tej pory w Szczyrku, dołączają do nas praktycznie w tym samym czasie. Różnica między naszym lądowaniem w Kantonie, bo tam lecimy i lądujemy, a ich lądowaniem z Polski wynosi 25 minut. Spotykamy się na lotnisku, z Kantonu jedziemy do miejscowości Jiangmen. To bardzo dobre centrum treningowe, dobry hotel, wiele hal. To miejsce, w którym w zeszłym roku rywalizowali siatkarze U21 w mistrzostwach świata. Tam trenujemy od wtorku do niedzieli - opisuje Szymon Szlendak, kierownik reprezentacji Polski.
Reprezentacja Polski w trakcie przebudowy. Ale otwarcie było obiecujące
Po kilku dniach treningów zespół Lavariniego uda się już do Bangkoku, by oswoić się z klimatem panującym obecnie w Tajlandii. Na razie nie ma jeszcze informacji, kiedy Lavarini ujawni skład na drugi turniej. Główną kandydatką do zastąpienia Czyrniańskiej jest Paulina Damaske, której niespodziewanie zabrakło w składzie na pierwszy turniej.
Przyjmująca była ważnym elementem kadry już w poprzednim sezonie. Mistrzostwa świata w Tajlandii rozpoczynała w roli rezerwowej, ale w trakcie turnieju wywalczyła sobie miejsce w pierwszej szóstce. W Nankinie takich historii było kilka - Lavarini sprawdzał nowe atakujące, na środku grały 19-letnia debiutantka Maja Koput i wracająca do kadry Anna Obiała.
- Na pewno jesteśmy w trakcie przebudowy. Mamy dużo materiału do analizy po tych spotkaniach. Będziemy wyciągać wnioski, by nasza gra się poprawiała, bo na pewno jest jeszcze sporo do poprawy - ocenia Łysiak.
W drugim turnieju Ligi Narodów Polska zagra z Bułgarią (16. miejsce w tabeli LN), Ukrainą (15.), Holandią (9.) i Kanadą (8.). Transmisje meczów na antenach Polsatu Sport, relacje tekstowe w Interia Sport.
Damian Gołąb















