Reklama

Reklama

World Grand Prix - pracowity dzień polskich siatkarek

Polskie siatkarki przygotowują się do drugiego turnieju cyklu World Grand Prix, który w piątek rozpocznie się w peruwiańskim Trujillo. Pierwszymi rywalkami podopiecznych Piotra Makowskiego będą Kubanki.

Przygotowania do meczu z Kubankami idą pełną parą. Reprezentacja z samego rana pojechała na zajęcia do Coliseo Gran Chimu, areny najbliższych spotkań. Obiekt przypomina halę, w której rozegrany został pierwszy turniej w Limie. Wybudowano go w 1971 roku i może pomieścić ok. siedem tysięcy widzów. Niestety, podobnie jak w stolicy Peru, terafleks położono na betonie, co zresztą jest niezgodne z wytycznymi Międzynarodowej Federacji Siatkówki. O tym jak łatwo w takich warunkach o kontuzję czy o odnowienie starych urazów wiedzą najlepiej same zawodniczki.

Reklama

Obiekt też nie jest do końca zamknięty, ale - ze względu na wyższą temperaturę w Trujillo - w środku jest też znacznie cieplej niż to miało miejsce w Limie. Stałymi mieszkańcami hali są... koty, które zupełnie nie przejmowały się zamieszaniem, jakie panowało na obiekcie, w związku z przygotowaniami do turnieju.

Podopieczne Piotra Makowskiego cieszą się w Peru dużym zainteresowaniem. Przed lub po treningu, mnóstwo młodzieży czeka na zawodniczki, by zrobić sobie z nimi zdjęcia. Zresztą podczas środowej wycieczki do ruin Chan-Chan, największego miasta w prekolumbijskiej Ameryce, i nad Pacyfik, siatkarki też stanowiły atrakcję. Peruwiańczycy niemal w kolejce stali, by sfotografować się z polskimi uroczymi zawodniczkami.

Pierwszymi rywalkami "Biało-czerwonych" będą Kubanki, które już zostały dokładnie rozpracowane przez statystyków.

"To młody, ale dość wysoki zespół. Na dzisiaj te dziewczyny nie potrafią wykorzystać swoich dobrych warunków fizycznych. Wygląda, że jest to najsłabsza drużyna, spośród tych, które mieliśmy okazję dotychczas oglądać w World Grand Prix" - powiedział Jakub Głuszak ze sztabu reprezentacji.

Reprezentacja Kuby w pierwszym turnieju WGP w Portoryko przegrała wszystkie trzy spotkania - z Argentyną 1:3, Holandią 0:3 i reprezentacją gospodarzy 0:3.

"Kubanki bazują przede wszystkim na sile, nie są zbyt dobrze wyszkolone technicznie. Słabo też przyjmują zagrywkę. Z kolei przy własnym dobrym odbiorze serwisu, łatwo zgubić ich blok. Mimo wszystko jest to trochę nieobliczalny zespół" - podkreślił Głuszak.

Mecz Polek z Kubankami rozegrany zostanie w piątek, początek o godz. 23.40 (czasu warszawskiego). W drugim spotkaniu grupy M Peru zmierzy się z Portoryko.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje