Reklama

Reklama

"Wolałabym już przegrać 0:3"

"Szczerze mówiąc, to wolałabym już przegrać ten mecz 3:0 lub 3:1. Tak malutko nam brakowało" - wyznała po dramatycznym meczu z Rosją Milena Sadurek.

Polki uległy w Halle rywalkom 2:3 i o wyjazd na igrzyska do Pekinu będą musiały się starać w majowym turnieju interkontynentalnym w Tokio.

"To jest wielka szkoda. Po tym będzie się ciężko podnieść, ale wszystko przed nami, jeszcze mamy jeden turniej i będziemy robić wszystko, aby awansować w maju" - podkreśliła rozgrywająca polskiej reprezentacji.

Z nadzieją patrzy również Katarzyna Skorupa, zmienniczka Sadurek na turnieju w Halle. "Aby ten zespół zaistniał potrzeba jeszcze trochę czasu, jest przecież wiele nowych twarzy, choć z meczu na mecz gramy lepiej. Szkoda, bo zabrakło tak niewiele. Pozbierałyśmy się od 0:2, wygrałyśmy seta do 11 i w tie-breaku, gdyby nie ta seria straconych piłek, to może by to wszystko inaczej wyglądało" - dodała Skorupa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama