Wielki ból głowy Lavariniego. Padło ostrzeżenie dla reprezentacji Polski
Milena Sadurek - była siatkarka reprezentacji Polski - zabrała głos w sprawie mistrzostw Europy, które zostały już zainaugurowane. Jak przyznała, nasze siatkarki mają szanse na to, by włączyć się do walki o medale. Zaznaczyła przy tym, że przed turniejem selekcjoner Stefano Lavarini miał spory ból głowy i podjął kilka trudnych decyzji. Komentatorka Polsatu Sport wysłała także "Biało-Czerwonym" ostrzeżenie dotyczące jednej z drużyn przeciwnych.

Tegoroczne mistrzostwa Europy siatkarek rozpoczęły się w Weronie efektownym zwycięstwem reprezentacji Włoch nad Rumunią 3:0. Kadra Polski na swój pierwszy mecz musi zaczekać do piątku. Wówczas nasze zawodniczki zmierzą się ze Słowenią. Później podopieczne trenera Stefano Lavariniego zagrają także z Węgrami, Serbią, Belgią i Ukrainą, a cztery najlepsze drużyny zakwalifikują się do 1/8 finału.
ME siatkarek. Reprezentacja Polski musi uważać, Milena Sadurek przestrzega
Nasza była siatkarka Milena Sadurek przeanalizowała grupę Polek oraz ich terminarz w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Przyznała, że najgroźniejszymi przeciwniczkami będą Serbki, ale ostrzegła przy tym przed lekceważeniem pozostałych drużyn, na czele z reprezentacją Ukrainy.
Nastawiamy się przede wszystkim na Serbki, ale też nie możemy lekceważyć innych rywali. Trzeba być skoncentrowanym i nie odpuszczać z żadnym przeciwnikiem. Dobrze, że zaczynamy z mniej wymagającymi zespołami, czyli Słowenią i Węgrami. Te mecze pozwolą nam na załapanie odpowiedniego rytmu i wejście w ten turniej. Dziewczyny będą też mogły zapoznać się z halą, sprawdzić swoje możliwości i naprawić rzeczy, które jeszcze nie funkcjonują. Natomiast przestrzegałabym przed Ukrainkami. Akurat miałam okazję komentować ich mecze w Złotej Lidze, którą wygrały. Mają w składzie bardzo dobrą atakującą Anastasiję Krajdubę, która grała także w naszej ekstraklasie. Są gorszym zespołem niż Polki, ale trzeba na nie uważać
14-osobową kadrę, jaką trener Stefano Lavarini powołał na mistrzostwa Europy, poznaliśmy w poniedziałek. Największą nieobecną jest rzecz jasna Malwina Smarzek, lecz włoski szkoleniowiec musiał podjąć także kilka innych trudnych decyzji personalnych. Milena Sadurek przyznała, że na liście naszych zawodniczek brakuje jej zwłaszcza jednego nazwiska.
- Na pewno brakuje mi Czyrniańskiej, bo była ona taką pierwszą zawodniczką na zmianę na pozycji przyjmującej. Czy Weronika Szlagowska będzie w stanie ją zastąpić, to okaże się w trakcie turnieju. W poprzednim sezonie ligowym Szlagowska często siedziała na ławce, bowiem w Developresie przegrywała rywalizację z Ann Kalandadze. To jest jeszcze młoda zawodniczka i wciąż uczy się dorosłej siatkówki i grania z obciążeniem. Co do Malwiny - nie wiem do końca, na jakim była etapie przygotowań, natomiast zmiana pozycji też wymagała czasu i spokoju - stwierdziła ekspertka Polsatu.
Reprezentacja Polski przystępuje do mistrzostw Europy uskrzydlona dobrymi wynikami meczów towarzyskich z Turczynkami, lecz - przede wszystkim - także historycznym sukcesem w Lidze Narodów, jakim było zajęcie trzeciego miejsca. Milena Sadurek jest przekonana, że nasze siatkarki stać na to, by także na mistrzostwach Starego Kontynentu znaleźć się w najlepszej trójce.
W Lidze Narodów nasze zawodniczki pokazały, że potrafią walczyć z najlepszymi zespołami i na pewno stać je na medal. Na ten moment ta reprezentacja zbudowana jest optymalnie i lepsza już nie będzie
Zobacz również:











