Reklama

Reklama

WGP: Polki zaczęły od porażki

Polskie siatkarki przegrały z Kubą 1:3 w meczu grupy C World Grand Prix, który odbył się we włoskim Alassio.

"Biało-czerwone", które pojechały do Italii w rezerwowym składzie, w sobotę czeka spotkanie z gospodyniami, a w niedzielę z Dominikaną.

Marco Bonitta nie zabrał do Alassio: Małgorzaty Glinki-Mogentale, Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, Marii Liktoras, Marioli Zenik i Anny Podolec.

Wśród zmienniczek podstawowych reprezentantek w piątek najlepiej zaprezentowała się Joanna Kaczor, która zdobyła 19 punktów, najwięcej ze wszystkich siatkarek. 12 dołożyła Karolina Ciaszkiewicz.

Z Kubanek 16 "oczek" zdobyła Yanelis Santos, w tym sześć atakiem, sześć blokiem i cztery z serwisu. 15 punktów dodała Kenia Carcaces, a po 13 Nancy Carillo de la Paz i Daimi Ramirez.

Reklama

W pierwszym secie Polska nie podjęła wyrównanej walki. Rywalki prowadziły m.in. 5:4, 8:4, 11:6 i 22:15. Jednak w końcówce partii Kubanki zaczęły popełniać błędy. Skutecznie atakowała Kaczor i Polska zmniejszyła rozmiary strat do czterech punktów (18:22). Ostatecznie jednak zwyciężyły Kubanki 25:20.

W drugim secie podopieczne Bonitty prowadziły 8:5. W końcówce, od stanu 20:20, rywalki uzyskały przewagę 24:21. Polskie siatkarki obroniły kolejne piłki setowe i zwyciężyły 31:29, wyrównując stan meczu na 1-1.

W trzecim secie oba zespoły popełniały seryjnie błędy. Kuba prowadziła m.in. 12:7 i 15:10, żeby chwilę po drugiej przerwie technicznej było po 18. Jednak ostatni fragment tej partii Kubanki wygrały 7:3.

W czwartej - trwała w dalszym ciągu huśtawka nastrojów. Po drugiej przerwie technicznej było 16:14 dla kubańskich siatkarek, które powiększyła przewagę. Polki pokazały, że w tym spotkaniu wszystko jest możliwe i wyrównały na 24:24. Jednak ostatnie dwa punkty zdobyły rywalki.

- Jesteśmy tutaj, aby zebrać doświadczenie. W meczu przeciwko Kubankom mieliśmy dobre i złe momenty, szczególnym problemem było przyjęcie - powiedział Bonitta.

Trener Kuby Antonio Perdomo dodał, że "jego zespół zagrał również nierówno, ale po okresie wakacyjnym jest to normalne."

- Najważniejsze, że wygraliśmy. Gramy najmocniejszym składem, nikogo nie brakuje, myślę, że z meczu na mecz będzie lepiej. Z Polek najbardziej podobała mi się zawodniczka z numerem siedemnastym (Joanna Kaczor). To naprawdę bardzo ciekawa atakująca - powiedział.

Dwa inne turnieje rozgrywane są w Kobe i Ningbo. W sumie w rywalizacji bierze udział dwanaście drużyn.

Za tydzień jeden z turniejów rozegrany zostanie we Wrocławiu. Polki wystąpią jeszcze na Tajwanie (4-6 lipca). Po tym terminie pięć czołowych zespołów oraz Japonia zagrają w finale 9-13 lipca w Jokohamie.

Wyniki pierwszego dnia:

Kobe

Turcja - USA 3:1 (28:26, 25:16, 21:25, 25:19)

Japonia - Kazachstan 3:0 (25:17, 25:13, 25:23)

Ningbo

Brazylia - Tajlandia 3:0 (25:22, 25:18, 25:20)

Chiny - Niemcy 3:1 (19:25, 25:19, 25:11, 25:21)

Alassio

Kuba - Polska 3:1 (25:20, 29:31, 25:21, 26:24)

Kuba: Ruiz, Santos, Carillo de la Paz, Ramirez, Sanchez, Carcaces, Mesa (libero) oraz Barros.

Polska: Dziękiewicz, Gajgał, Ciaszkiewicz, Woźniakowska, Sadurek-Mikołajczyk, Kaczor, Sawicka (libero) oraz Frąckowiak, Barańska.

Włochy - Dominikana 3:1 (19:25, 25:19, 25:17, 25:15)

sobota

16.00 Dominikana - Kuba

18.30 Włochy - Polska

niedziela

16.00 Polska - Dominikana

18.30 Włochy - Kuba

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL