Partner merytoryczny: Eleven Sports

"Wejście smoka" reprezentantki Polski. Siatkarka błyszczy, Stefano Lavarini może być dumny

Monika Fedusio (z numerem 10) w barwach reprezentacji Polski
Monika Fedusio (z numerem 10) w barwach reprezentacji PolskiFoto Olimpik / NurPhoto / NurPhotoAFP
Cieszy na pewno wygrana przed własną publicznością. Myślę, że ten drugi, a zwłaszcza trzeci set wynikały z tego, że uciekła nam trochę koncentracja, zaczęłyśmy popełniać więcej własnych błędów. Zrobiło się trochę nerwowo, ale cieszy to, że w trzecim secie przegrywając praktycznie trzy czwarte jego trwania wyciągnęłyśmy go i wygrałyśmy mecz 3:0
powiedziała.

Chemik Polce ciągle się zgrywa. Monika Fedusio: Nie miałyśmy za dużo czasu

Było trochę czasu wolnego, ale podobnie było także w poprzednim sezonie kadrowym, gdzie ta przerwa przed ligą także nie była długa. Trzeba łapać pojedyncze wolne dni i się szybko regenerować
powiedziała.

Zobacz również:

Bogdanka LUK Lublin – Asseco Resovia Rzeszów 3:0. SKRÓT. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Monika Fedusio w meczu z Grupą Azoty Akademią Tarnów
Monika Fedusio w meczu z Grupą Azoty Akademią TarnówMarcin BieleckiPAP
Mecz Grupy Azoty Chemik Police z Grupą Azoty Akademią Tarnów
Mecz Grupy Azoty Chemik Police z Grupą Azoty Akademią TarnówMarcin BieleckiPAP
Stefano Lavarini
Stefano LavariniAFP