Reklama

Reklama

Tokio2020. Polskie siatkarki trenują w komplecie przed turniejem kwalifikacyjnym

Siatkarki reprezentacji Polski w komplecie przygotowują się na zgrupowaniu w Spale do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich. "Czeka nas bardzo trudny turniej, ale jedziemy do Holandii, żeby się bić i walczyć o awans" - zapewnił selekcjoner Jacek Nawrocki.

"Biało-Czerwone" do turnieju o prawo startu w Tokio, który rozpocznie się w Apeldoorn 7 stycznia, w Centralnym Ośrodku Sportu z krótką przerwą na święta szykują się od 19 grudnia. Jednak dopiero od soboty są w komplecie. Wówczas do reprezentacji dołączyły siatkarki występujące we włoskich klubach m.in. Malwina Smarzek-Godek, Agnieszka Kąkolewska, Joanna Wołosz, Magdalena Stysiak i Zuzanna Górecka. W niedzielnych zajęciach uczestniczyło 19 powołanych zawodniczek.

Reklama

"Dziewczyny dojeżdżały grupami, najpierw były to zawodniczki z naszej ligi, później z Chemika Police, który grał w rozgrywkach Pucharu CEV, a teraz dotarły do nas siatkarki włoskich drużyn, które jeszcze w święta rozgrywały mecze. Wreszcie jesteśmy wszyscy, ale nie mamy wiele czasu i można powiedzieć, że te przygotowania są eksternistyczne" - tłumaczył podczas otwartego dla mediów treningu Jacek Nawrocki.

Dodał, że przez najbliższe dni jego podopieczne przede wszystkim będą pracować nad taktyką i zgraniem. Jak wyjaśnił, w ciągu tygodnia muszą ponownie stać się zespołem.

"Trzon kadry pozostał bez zmian. Teraz ważne jest utrzymanie naszego poziomu i to przez wszystkie elementy, w tym głównie zagrywkę i blok, które były dominujące w tym sezonie. Ważne będzie też szybkie złapanie relacji rozgrywających z pozostałymi zawodniczkami, na co nie ma zbyt wiele czasu. Spróbujemy go maksymalnie wykorzystać, żeby to był zespół, a nie grupa indywidualności" - zaznaczył Nawrocki.

Turniej w Holandii będzie ostatnią szansą na udział w igrzyskach - awans wywalczy tylko zwycięzca zawodów. "Biało-Czerwone" w grupie zmierzą się z Azerbejdżanem, gospodarzem imprezy oraz Bułgarią. W drugiej grupie rywalizować będą Turcja, Niemcy, Belgia i Chorwacja.

"Czeka nas bardzo trudny turniej, ale jedziemy tam, żeby się bić i walczyć o awans. To jest osiem zespołów, spośród których każdy widzi swoje szanse. Są oczywiście faworyci, ale wszystko może się zdarzyć, bo to jest środek sezonu" - wskazał opiekun "Biało-Czerwonych".

W Spale Polki będą trenować do następnej niedzieli, kiedy wylecą do Holandii. Wcześniej selekcjoner ogłosi ostateczny 14-osobowy skład. Jednym z elementów przygotowań do turnieju będą też dwa sparingi (w piątek i sobotę) z grupowym rywalem - Azerbejdżanem.

"Spróbujemy w tych dwóch grach kontrolnych wszystko spiąć, żeby wykorzystać nasz potencjał. Wybór ostatecznej kadry nie będzie dla mnie łatwy, bo niby mam go w głowie od samego początku, ale dziewczyny pokazują na treningach dużo ambicji i nikt nie chce odpuścić" - przyznał Nawrocki.

Autor: Bartłomiej Pawlak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje