Reklama

Reklama

Tokio 2020. Niderlandy - Polska 1:3 w meczu grupy A

Polskie siatkarki awansowały do półfinału europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio, który odbywa się w Apeldoorn. "Biało-Czerwone" pokonały faworyzowane gospodynie zawodów 3:1.

Walkę o Tokio "Biało-Czerwone" rozpoczęły od zwycięstwa z Bułgarią 3:1. Po dniu przerwy poprzeczka przed podopiecznymi Jacka Nawrockiego zawieszona została wyżej. Gospodynie turnieju są bowiem uważane za jednego z głównych faworytów do awansu.

"Oranje" potwierdziły to na boisku we wcześniejszych pojedynkach. Niderlandy pokonały po 3:0 Azerbejdżan i Bułgarię zapewniając sobie występ w półfinale. Spotkania z Polską nie zamierzały jednak potraktować ulgowo. Chciały zrewanżować się "Biało-Czerwonym" za porażkę w Lidze Narodów 1:3, której doznały w Apeldoorn.

Reklama

Polki przystąpiły do starcia z gospodyniami w dobrych humorach, bo korzystny dla nich wynik padł we wcześniej rozegranym meczu. Bułgaria pokonała Azerbejdżan 3:1, a to oznaczało, że "Biało-Czerwonym" do awansu do półfinału wystarczyły dwa wygrane sety w pojedynku z Niderlandami. Nasze siatkarki jednak nie kalkulowały. Zagrały koncertowo o pełną pulę i pokonały "Oranje" 3:1. Najwięcej punktów dla naszej drużyny zdobyła Malwina Smarzek-Godek - 25.

W piątek Polki zmierzą się Azerbejdżanem. Początek spotkania o godz. 20.00. To spotkanie zadecyduje, czy "Biało-Czerwone" awansują z pierwszego czy drugiego miejsca.

Niderlandy - Polska 1:3 (20:25, 23:25, 25:23, 23:25)

Niderlandy: Anne Bijis, Yvone Belien, Floortje Meijners, Nika Daalderop, Robin De Kruijf, Laura Dijkema, Myrthe Schoot (libero) oraz Brit Bongaerts, Celeste Plak, Maret Balkestein-Grothues

Polska: Klaudia Alagierska, Joanna Wołosz, Magdalena Stysiak, Agnieszka Kąkolewska, Malwina Smarzek-Godek, Natalia Mędrzyk, Maria Stenzel (libero) oraz Martyna Łukasik, Zuzanna Górecka, Marlena Kowalewska, Aleksandra Wójcik

I set

"Biało-Czerwone" od początku ryzykowały w polu zagrywki, żeby odrzucić rywalki od siatki i to przynosiło skutek. Pozwalało to Polkom ustawić blok. Dobrze wyglądała współpraca na linii blok-obrona. W defensywie szalała libero Maria Stenzel. Dzięki niej nasze siatkarki miały kontry, ale nie zawsze udało się je wykorzystać. Stąd wynik często oscylował wokół remisu. Dwa punkty przewagi Polki zyskały po asie Malwiny Smarzek-Godek (14:12).

Niderlandki szybko wyrównały, kiedy błąd w przyjęciu popełniła Stenzel. "Biało-Czerwone" odpowiedziały popisową krótką w wykonaniu Klaudii Alagierskiej. Chwilę później nasza środkowa popisała się serią znakomitych zagrywek. Dzięki niej Polki wyszły na czteropunktowe prowadzenie 19:15. Była szansa, żeby passa jeszcze trwała. Podopieczne Nawrockiego pogubiły się w kontrze, co wykorzystały gospodynie. Następnie utknęliśmy w jednym ustawieniu. Przejście Polki wykonały po skutecznym ataku Smarzek-Godek.

Od tego momentu Polki zagrały koncertowo. Smarzek-Godek i Agnieszka Kąkolewska zdobyły dwa z rzędu punkty blokiem, Stysiak popisała się atomową zagrywką, a ostatni punkt w tej partii był dziełem Natalii Mędrzyk, która zaatakowała po bloku. "Biało-Czerwone" wygrały 25:20.

II set

"Oranje" mocno otworzyły drugą partię. Ogromne kłopoty sprawiła nam zagrywką Floortje Meijners. Z jej atomowym serwisem nie radziła sobie nawet Stenzel. Gospodynie "odskoczyły" na 4:1. Na więcej nie pozwoliła Kąkolewska. Szczelny blok "Biało-Czerwonych" pozwolił szybko doprowadzić do wyrównania 5:5. Potem kłopoty ze skończeniem ataku miała Stysiak. Joanna Wołosz posyłała więc piłki do Smarzek-Godek, a na to tylko czekały rywalki. Nasza atakująca nie mogła przebić się przez "ścianę" ustawioną przez "Oranje". Przy stanie 8:11 Nawrocki poprosił o czas. Polki opanowały nerwy i ruszyły w pościg. Niemal udało się doprowadzić do remisu. Świetnie "Biało-Czerwone" spisywały się w bloku, który przynosił nam dużo punktów. Gorzej sytuacja wyglądała w ataku. W końcu nasze siatkarki wyrównały na 16:16, a pomogły w tym rywalki, które dotknęły siatkę.

Na zagrywkę powędrowała Alagierska i znów siała spustoszenie w szeregach "Oranje". Wykorzystała to Wołosz, która uderzyła z przechodzącej piłki. Obudziła się też Stysiak w ważnym momencie. Polki zyskały dwa "oczka" przewagi (18:16). Ofiarna gra w obronie dawała nam kontry, które kończyły Stysiak i Smarzek-Godek. "Biało-Czerwone" powiększyły przewagę do pięciu punktów (22:17). Niebezpiecznie zrobiło się, kiedy na zagrywce stanęła Meijners. Gospodynie odrobiły trzy punkty (20:22) i wtedy przerwę wziął Nawrocki. Chwilę potem Stysiak kapitalnie minęła blok rywalek.

Setbola zapewniła nam Smarzek-Godek (24:21). Na tym emocje się nie skończyły. Dwie piłki setowe gospodynie obroniły. Przy trzecim setbolu atakowała Smarzek-Godek. Arbiter główny poprosił o sprawdzenie, czy było boisko czy aut. Okazało się, że piłka minimalnie wylądowała poza placem gry. Wtedy o challenge poprosił Nawrocki. Tym razem sprawdzał, czy piłka dotknęła bloku rywalek. Okazało się, że tak! W ten sposób Polki wygrały 25:23 i tym samym zapewniły sobie awans do półfinału!

III set

Rozluźnione Polki źle rozpoczęły trzecią partię. "Biało-Czerwone" popełniły sporo błędów i w efekcie pięć punktów z rzędu zdobyły "Oranje". Czas wziął Nawrocki. "Zapominamy o tym co było" - mówił selekcjoner. Polki zrehabilitowały się i również wywalczyły pięć punktów w jednym ustawieniu. Wtedy o przerwę poprosił Giovanni Caprara. W kolejnych fragmentach ton wydarzeniem na boisku nadawały gospodynie, które już prowadziły 14:10. Kolejny zryw Polek i znów remis 14:14, głównie dzięki zagrywkom Wołosz.

Emocje sięgały zenitu. Polki chciały zakończyć spotkanie w trzech setach, a na to za wszelką cenę nie chciały pozwolić "Oranje". W ważnym momencie "Biało-Czerwone" wyszły na prowadzenie 21:20 po ataku rezerwowej Zuzanny Góreckiej. Sytuacja się odwróciła na korzyść rywalek, kiedy utalentowana Polka nie trafiła w boisko. Chwilę później zablokowana została Smarzek-Godek i setbola miały "Oranje" (24:22). Polki miały szansę, żeby wyrównać na 24:24, ale atak Stysiak zatrzymały gospodynie.

IV set

Nawrocki zdecydował, że czwartą partię nasz zespół rozpocznie z Aleksandrą Wójcik w podstawowym składzie, która zastąpiła Mędrzyk. Niderlandki złapały wyraźnie wiatr w żagle. Polki musiały od początku "gonić" wynik. Poprawa skuteczności w ataku ze skrzydeł, a przede wszystkim świetna gra blokiem. To był klucz do tego, że "Biało-Czerwone" wyrównały na 12:12. Do tego dołożyły zagrywkę, jak choćby znakomity serwis Smarzek-Godek, który dał nam prowadzenie 16:14. Bez kompleksów, a przede wszystkim skutecznie grała Wójcik, zdobywając ważne punkty.

Wydawało się, że opór "Oranje" został złamany. Nic z tych rzeczy. Gospodynie doprowadziły do remisu 20:20. Wójcik uratowała nam skórę, kiedy w pojedynkę zablokowała Celeste Plak (22:21). W jej ślady poszła Alagierska, która również zatrzymała Plak (23:21). Polki poszły za ciosem i po ataku Smarzek-Godek miały meczbola (24:21). Dwie piłki meczowe "Oranje" obroniły, w tym po asie Plak. "Biało-Czerwone" utrzymały nerwy na wodzy, a decydujący cios zdała Smarzek-Godek.

RK

Tabela grupy A (mecze, zwycięstwa, porażki, sety, punkty):

1. Polska 2 2 0 6:2 6
2. Niderlandy 3 2 1 7:3 6
3. Bułgaria 3 1 2 4:7 3
4. Azerbejdżan 2 0 2 1:6 0

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama