Szalony bój o mistrzostwo, Polka w samym centrum. Potrzebny był decydujący mecz
Polscy siatkarze i siatkarki od lat rywalizują w najlepszych klubach na świecie, uchodząc za jednym z najsilniejszych zawodników, których warto pozyskiwać. Nie inaczej jest w przypadki Agnieszki Korneluk. Jedna z gwiazd kadry Stefano Lavariniego wraz ze swoim Fenerbahce walczyła o mistrzostwo Turcji z lokalnym rywalem - Vakifbankiem. do wyłonienia zwycięzcy i mistrza kraju potrzebnych było aż pięć starć.

Siatkarscy kibice powoli zaczynają kierować swoją uwagę na kadry Nikoli Grbicia oraz Stefano Lavariniego, co jasno oznacza, że sezon ligowy powoli dobiega końca i zostały przed nami już tylko finały krajowych oraz europejskich rozgrywek, po których szczęśliwcy udadzą się na zgrupowania reprezentacji.
Jedna z gwiazd kadry prowadzonej przez trenera Stefano Lavariniego, Agnieszka Korneluk będzie mogła pochwalić się kolejnym ogromnym sukcesem w swojej karierze. Polka i jej Fenerbahce do samego końca walczyli o mistrzostwo Turcji, które jednak trafiło w ręce lokalnego rywala, Vakifbanku.
Rywalizacja o tytuł najlepszej żeńskiej ekipy nad Bosforem rozpoczęła się już 7 kwietnia. W Pierwszym spotkaniu Vakifbank był lepszy, wygrywając 3:0. Ekipa Agnieszki Korneluk już cztery dni później wyrównała stan rywalizacji, wygrywając na terenie rywala 3:1.
Wielki sukces gwiazdy Lavariniego. Szaleńcza walka o tytuł do samego końca
W dwóch kolejnych spotkaniach znów najpierw góra był Vakifbank (3:1), a później Fenerbahce (3:2). To sprawiło, że do wyłonienia mistrza kraju potrzebny był piąty, decydujący mecz. Ta rywalizacja nie zakończyła się jednak po myśli Agnieszki Korneluk.
Ostatnie spotkanie rozegrano w niedzielę w hali VakifbankSpor Sarayi, a gospodynie wygrały 3:1 (23:25, 29:27, 25:20, 25:19). Pomimo porażki w wielkim finale, Agnieszka Korneluk i tak może mówić o wielkim sukcesie. To był dopiero pierwszy sezon Polki w Fenerbahce, a w piątym meczu rozegrała całe spotkanie i zdobyła dziewięć punktów. Dodatkowo, wcześniej Korneluk i jej drużyna sięgnęły po Superpuchar Turcji.
Medalowe podium nad Bosforem zaliczyła przy okazji także Magdalena Stysiak. Była już zawodniczka Fenerbahce, która zdobyła z tym zespołem złoto i srebro - kolejno w 2024 i 2025 roku, w tym sezonie dorzuciła wraz z koleżankami z Eczacibasi Dynavit Stambuł brązowy medal.













