Szalone sceny na oczach polskiej siatkarki. 43:41, ale co stało się potem. Deklasacja
Joanna Wołosz przez lata gry we włoskiej lidze stała się jedną z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek w historii. Była rozgrywająca reprezentacji Polski w ostatni weekend zagrała w meczu, który na długo zostanie w pamięci kibiców. Trzysetową rywalizację urozmaiciła pierwsza partia, która zakończyła się po niebywałej walce trwającej 50 minut. Ostatecznie górą była drużyna Polki, triumfując 43:41. W kolejnych dwóch partiach faworytki nie pozostawiły wątpliwości.

Joanna Wołosz przez długie lata była filarem żeńskiej reprezentacji kobiet w siatkówce. Rozgrywająca w narodowych barwach była pewnym punktem u większości szkoleniowców. Ostatni akt jej gry w "biało-czerwonych" barwach nastąpił latem 2024 roku. Wówczas reprezentacja Polski stoczyła zaciekły bój o awans do strefy medalowej igrzysk olimpijskich. Pogoń ta zakończyła się niepowodzeniem - Polska w Paryżu uległa w ćwierćfinale 0:3 Amerykankom.
Niedługo po tym spotkaniu Wołosz ogłosiła zakończenie kariery reprezentacyjnej. Ruch ten pozwolił na skoncentrowanie się w pełni na rozgrywkach klubowych. W tej sferze Polka od lat osiąga nieprawdopodobne sukcesy. Wołosz od 2017 roku jest zawodniczką Imoco Volley Conegliano, która w europejskiej siatkówce robi prawdziwą furorę.
Na liście sukcesów Wołosz jest m.in. aż siedem tytułów mistrzyni Włoch, tyle samo zdobytych krajowych pucharów, a także trzy złota siatkarskiej Ligi Mistrzyń. Do tego wszystkiego Wołosz wraz z koleżankami trzykrotnie triumfowała w Klubowych Mistrzostwach Świata.
Nieprawdopodobny mecz z udziałem Polki. Pierwszy set trwał ... 50 minut
Trwający sezon Imoco Volley Conegliano jest pasmem kolejnych seryjnych zwycięstw. W minionym tygodniu dobitnie przekonał się o tym ŁKS Łódź. Przedstawiciel naszej rodzimej Tauron Ligi został zmiażdżony przez Włoszki w trzysetowym pojedynku. Drużyna z Łodzi była w stanie zdobyć w jednym secie maksymalnie 18 punktów. Zespół Wołosz w cuglach wygrał swoją grupę, tracąc zaledwie dwa sety w sześciu spotkaniach.
Dominacja Imoco Volley Conegliano jest równie widoczna w rozgrywkach ligowych. Wołosz i spółka przewodzą ligowej tabeli, notując bilans 22 zwycięstw i zaledwie jednej porażki. W miniony weekend Włoscy kibice byli świadkami hitu włoskiej Serie A1. Imoco Volley Conegliano rywalizowało z zajmującym drugą pozycję w tabeli Savino Del Bene Scandicci.
Przebieg pierwszego seta był nieprawdopodobny, takie obrazki bardzo rzadko można spotkać na najwyższym światowym poziomie. Rywalizacja w premierowej partii była bardzo zacięta, jednak żadna z drużyn nie była w stanie wyrobić sobie większej przewagi. To zaprowadziło kibiców do gry na przewagi. Takich emocji jednak nikt nie oczekiwał - pierwszy set trwał 50 minut. Finalnie lepszy był zespół Wołosz, który wygrał partię 43:41.
Dwie kolejne partie były już pod pełną kontrolą liderek. Te stosunkowo szybko osiągały przewagę, która dawała im komfort aż do końca partii. I tak, drugiego seta Imoco Volley Conegliano wygrało do 22, a w trzeciej do 20. Wołosz w tym spotkaniu zdobyła trzy punkty - jeden po zagrywce oraz dwa blokiem. Jej drużyna na trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego jest już praktycznie pewna pozycji lidera, wszak dysponują siedmioma punktami przewagi nad wiceliderem.
Savino Del Bene Scandicci - Imoco Volley Conegliano 0:3 (41:43, 22:25, 20:25)
Zobacz również:















