Stefano Lavarini tłumaczy swoje decyzje. Kilka siatkarek odrzuciło powołanie
W szerokim składzie reprezentacji Polski siatkarek na najbliższy sezon znalazło się 26 siatkarek. Na liście nie ma m.in. Marleny Kowalewskiej czy Olivii Różański. Selekcjoner Stefano Lavarini tłumaczy swoje decyzje. "Musiałem zmierzyć się z pewnymi trudnościami i odmowami, a niektóre zawodniczki odrzuciły zaproszenie" - przyznaje w komentarzu, jakiego udzielił Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej. Podał też nazwiska siatkarek, które odmówiły gry w kadrze w tym sezonie.

Stefano Lavarini ogłosił szeroki skład kadry na ponad miesiąc przed pierwszym meczem o punkty. Największą nieobecną na jego liście jest Agnieszka Korneluk. Jedna z czołowych środkowych świata, w ostatnim sezonie kapitan reprezentacji Polski, dzień przed ogłoszeniem powołań do kadry poinformowała, że kończy sportową karierę.
Na liście Lavariniego brakuje jednak również kilku innych zawodniczek, które w ostatnich latach występowały w reprezentacji. Oprócz środkowej włoski trener wymienił pięć innych zawodniczek, do których zadzwonił, ale nie przyjęły powołania do kadry. To Julia Nowicka, Olivia Różański, Weronika Centka-Tietianiec, Joanna Lelonkiewicz i Dominika Pierzchała.
Kilka siatkarek odmówiło Stefano Lavariniemu. Selekcjoner podał nazwiska
"Musiałem zmierzyć się z pewnymi trudnościami i odmowami, a niektóre zawodniczki odrzuciły zaproszenie. Szczerze mówiąc, działo się to w każdym sezonie, odkąd sprawuję tę funkcję, być może z wyjątkiem sezonu olimpijskiego, ponieważ wtedy zasadniczo wszystkie zawodniczki, zasłużenie czy nie, wydawały się gotowe do udziału w zgrupowaniach" - stwierdził selekcjoner w komentarzu na stronie internetowej PZPS.
I choć zaznaczył, że nie chce podsycać kontrowersji ani wchodzić w szczegóły jego rozmów z siatkarkami, to jednak przy niektórych z nich jasno wskazał motywacje zawodniczek. Przy Centce-Tietianiec i Pierzchale zaznaczył, że nie wyraziły gotowości "z powodów zdrowotnych".
Inaczej ma się sytuacja z Marleną Kowalewską, doświadczoną rozgrywającą, która w ubiegłym sezonie była z kadrą na mistrzostwach świata w Tajlandii. W jej przypadku selekcjoner chciał dać przestrzeń innym zawodniczkom na rozegraniu, ale też mieć Kowalewską w odwodzie na wypadek problemów na tej pozycji. Wygląda jednak na to, że siatkarka nie będzie więcej występować w kadrze.
"Choć była wdzięczna za pamięć i telefon oraz wyraziła swoje przywiązanie do reprezentacji, przekazała mi, że nadszedł dla niej czas, by od teraz skupić się na innych priorytetach życiowych i że prawdopodobnie nadszedł moment, by dać przestrzeń i czas nowym, młodszym zawodniczkom" - zdradza Lavarini.
Włoch jasno określił też zasady, jakie panują w jego kadrze. Podkreślił, że jego opinie są zbieżne ze zdaniem Nikoli Grbicia. A ten zaznaczał przy powołaniach do kadry siatkarzy, że ostateczna decyzja - po rozmowach z graczem - zawsze należy do niego, a nie zawodnika.
"Kiedy odpowiadasz pozytywnie, jesteś dostępna zawsze. Nie możesz przyjść do reprezentacji i wybierać sobie dostępności na jeden turniej, jedno zgrupowanie, jeden moment czy jedną rolę - moim zdaniem powinnaś być dostępna dla tego, czego reprezentacja od ciebie potrzebuje. Oczywiście często istnieją poważne, ważne i znaczące powody, dla których w danym sezonie czy momencie nie można przyjąć powołania, ale naturalnie waga tych powodów może wpłynąć na to, jak dana osoba będzie postrzegana w przyszłości" - wskazuje Lavarini.
Polskie siatkarki będą trenować w Wałczu. Nie wszystkie pojawią się od razu
Siatkarki, które przyjęły powołanie, spotkają się 4 na zgrupowaniu w Wałczu. Nie wszystkie stawią się tam jednak od razu - na przykład Magdalena Stysiak jeszcze 3 maja będzie grać o medal Ligi Mistrzyń w Stambule. Na początek treningów przyjedzie 17 siatkarek.
Pierwszy mecz w Lidze Narodów polskie siatkarki rozegrają 3 czerwca, gdy rozpoczną turniej w Nanjing w Chinach. Na przełomie sierpnia i września wystąpią w mistrzostwach Europy. Jeszcze przed meczami o punkty zaprezentują się jednak w sparingach we Włoszech. W towarzyskim turnieju w Genui od 22 maja zmierzą się kolejno z Turcją, Serbią i Włochami.















