Reklama

Reklama

Siatkówka. Nawrocki: W czerwcu chcielibyśmy rozpocząć zgrupowanie w Szczyrku

Trener kadry siatkarek Jacek Nawrocki ma nadzieję, że 1 czerwca z grupą 16-18 zawodniczek będzie mógł rozpocząć zgrupowanie w Szczyrku. W tym sezonie nie odbędzie się żadna międzynarodowa impreza, szkoleniowiec liczy na sparingi z reprezentacjami sąsiednich krajów.

Centralny Ośrodek Sportu w Szczyrku, który jest już tradycyjnym miejscem zgrupowań siatkarek, wciąż jest zamknięty dla sportowców. Selekcjoner liczy jednak, że za trzy tygodnie będzie mógł już rozpocząć pracę z reprezentacją.

Reklama

"Jesteśmy przygotowani na wszystkie obostrzenia, tak aby zajęcia przeprowadzić bezpiecznie. Mamy już opracowane różne warianty treningów, także w małych grupach. W Szczyrku mamy do dyspozycji siłownie, hale, boiska do plażówki oraz możliwość przeprowadzenia zajęć w terenie. Można łatwo odizolować się od siebie. W pierwszym okresie chcielibyśmy popracować indywidualnie, głównie nad techniką. Sedno siatkówki to jednak trening zespołowy i do tego będziemy dążyć" - powiedział PAP Nawrocki.

W tym sezonie nie odbędą się żadne zawody międzynarodowe. Kilka dni temu Międzynarodowa Federacja Siatkówki odwołała Ligę Narodów, choć nieoficjalnie mówiło się o tym już od kilku tygodni.

"Spodziewaliśmy się tej decyzji, to chyba rozsądne i oczekiwane rozwiązanie. Cały czas mówimy tu o bezpieczeństwie osób, o bezpiecznej rywalizacji. Ten transport lotniczy jest w tej chwili nie do zaakceptowania i nie dotyczy to tylko sportowców" - przyznał szkoleniowiec.

Nawrocki liczy, że w trakcie drugiego miesiąca zgrupowania, w lipcu, uda się zorganizować sparingi i wspólne treningi z sąsiednimi reprezentacjami.

"Jesteśmy w kontakcie z ościennymi federacjami, gdzie można by dotrzeć autokarem. Rozmawiamy z Czechami, Niemcami, Słowacją, a także z Rosją. Niestety, musimy iść z duchem tego negatywnego czasu i obawiam się, że takie spotkania, które pewnie by cieszyły się dużym zainteresowaniem kibiców, odbędą się bez publiczności" - wyjaśnił.

Jego zdaniem brak jakichkolwiek imprez nie oznacza, że zgrupowania reprezentacji nie mają większego celu.

"Zawodniczka zgrana, doświadczona może ten czas poświęcić na leczenie, rekonwalescencję czy regenerację. Dla tych, które są w fazie rozwoju i wspinają się po szczeblach drabiny swojego postępu, każdy taki kolejny miesiąc to duża strata. My w tej chwili mamy jedną z najmłodszych reprezentacji na świecie. Im prędzej dziewczyny wrócą do treningu specjalistycznego, tym lepiej dla nich" - skomentował.

Nawrocki wstępnie początek zgrupowania ustalił na 1 czerwca i potrwałoby one do końca lipca. Weźmie w nim udział 16-18 zawodniczek. Szkoleniowiec nie wyklucza, że kilka najbardziej obciążonych w ostatnich latach siatkarek otrzyma "wolne", ale nie chce mówić o nazwiskach. Przyznał tylko, że na pewno zabraknie rozgrywającej Joanny Wołosz, która miała bardzo intensywny sezon.

"Gdy już będziemy mieli 100-procentową pewność, że będziemy mogli rozpocząć zgrupowanie, to wówczas podamy listę powołanych zawodniczek. Jesteśmy cały czas z nimi w kontakcie. Proszę zwrócić uwagę, że w kadrze, poza Zuzą Efimienko-Młotkowską, mamy cały czas dziewczyny na dorobku. Obserwujemy też młode siatkarki, które już 'wchodziły' do tej reprezentacji. Staramy się patrzeć też perspektywicznie - w przyszłym roku czeka nas Liga Narodów, mistrzostwa Europy, a za dwa lata mistrzostwa świata, których będziemy współgospodarzem" - podsumował.

autor: Marcin Pawlicki

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Nawrocki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje