Reklama

Reklama

Siatkarskie MŚ: Polska - Japonia 2:3

Reprezentacja Polski od porażki zaczęła udział w mistrzostwach świata siatkarek, które odbywają się Japonii. W pierwszym meczu "Biało-czerwone" przegrały w Tokio z gospodarzem turnieju 2:3, choć prowadziły już 2:0 w setach!

Zobacz zapis relacji na żywo z tego meczu!

Reklama

Stare siatkarskie porzekadło mówi, że jeżeli nie wygrywasz spotkania w trzech setach, to przegrywasz w pięciu. Ono nie zawsze się sprawdza, ale w piątek tak się stało.

Szkoda szczególnie sytuacji z czwartej partii, kiedy Polki prowadziły 22:19, a przegrały ją do 23. Po raz kolejny świetna obrona Japonek wzięła górę nad naszym atakiem.

W pojedynku z zespołem z Kraju Kwitnącej Wiśni bardzo ważną rolę odgrywa przyjęcie. Selekcjoner Jerzy Matlak w pierwszej szóstce odpowiedzialne za nie uczynił Annę Werblińską (znaną pod panieńskim nazwiskiem Barańska) i Małgorzatę Glinkę. Na początku meczu Japonki serwowały praktycznie wyłącznie na tę pierwszą i to była dobra taktyka. Podopiecznie Masayoshiego Manabe potrafiły wypracować sobie wysoką przewagę, 17:11, ale od tego momentu coś się w ich poczynaniach zacięło.

Polki zaczęły lepiej grać pasywnym blokiem i co najważniejsze wykorzystywały kontry, w czym celowała Werblińska. "Biało-czerwone" zdobyły sześć punktów w jednym ustawieniu, w tym pięć przy serwisie Agnieszki Bednarek-Kaszy, odrabiając straty.

Potem trwała wymian punkt za punkt. Pierwsze odskoczyły nasze siatkarki (na 23:21), ale rywalki natychmiast wyrównały. Graliśmy więc na przewagi, gdzie więcej szczęścia było po naszej stronie.

W drugim secie od początku to podopieczne Matlaka dyktowały warunki. Prowadziły 4:1, wtedy Manabe wziął pierwszy czas, a po dwóch blokach Joanny Kaczor i technicznym ataku Werblińskiej zrobiło się 14:8. Wtedy trener Japonii wziął drugi czas.

Na niewiele się to jednak zdało, bo choć w pewnym momencie przeciwniczki zniwelowały różnicę do trzech "oczek" (20:23), to nie były w stanie nic więcej zdziałać. Oprócz Kaczor, dobre w tym momencie grała Małgorzata Glinka.

W trzecim secie grała była wyrównana. Żadna z drużyn nie potrafiła "odskoczyć", ale wszystko zmieniło się przy stanie 20:20. Wtedy Glinkę zastąpiła Aleksandra Jagieło, a Polki nie zdobyły już żadnego punktu.

Najpierw z prawego skrzydła zaatakowała Saori Kimura. Następnie grające od pewnego momentu fantastycznie w obronie Japonki, podbiły ataki Kaczor i Werblińskiej, a w końcu ta pierwsza posłała piłkę w aut.

Matlak ratował sytuację biorąc czas, ale to nie pomogło. "Kiwka" Werblińskiej została podbita przez rzucającą się Yuko Sano, a atak Bednarek-Kaszy został zablokowany. Potem znowu nie skończyła Werblińska, co wykorzystały rywalki, a partię dał im punktowy serwis Kimury.

"Biało-czerwone" największą szansę na końcowe zwycięstwo miały w czwartym secie. Początkowo prowadził w nim zespół gospodarzy, jednak Polki odrobiły straty i wyszły na trzypunktowe prowadzenie. Najpierw 21:18, a potem 22:19 (ataki Werblińskiej).

Wtedy nastąpił słaby fragment w wykonaniu naszych zawodniczek. Werblińska zaserwowała w siatkę, Saori Sakoda posłała asa, a Katarzyna Gajgał zepsuła atak z krótkiej. Po chwili już się nie pomyliła, ale potem punkty zdobywały już tylko Japonki - Ai Yamamoto, Kaori Inoue, a seta zakończył autowy atak Karoliny Kosek, która w połowie partii zastąpiła Glinkę.

W tie-breaku obie drużyny szły "łeb w łeb". Kilka dobrych zagrań miała Glinka, która wróciła na parkiet przy stanie 3:3, jednak Polki zdobywały punkty z dużym trudem. Przy stanie 12:12 Werblińska zaatakowała w aut, sędzia nie dał się przekonać, że piłka otarła się o blok. W kolejnej akcji nie potrafiliśmy skończyć kontry, a Megumi Kurihara obiła nasz blok wywalczając piłkę meczową, którą Japonki za pierwszym razem wykorzystały.

Początek mistrzostw świata jest więc nieudany dla Polek. W pozostałych dzisiejszych spotkaniach grupy A Peru pokonało Algierię 3:0, a Serbia takim samym stosunkiem setów wygrała z Kostaryką.

W sobotę "Biało-czerwone" zmierzą się z Serbią. Początek o 8.00.

Polska - Japonia 2:3 (28:26, 25:21, 20:25, 23:25, 12:15)

Polska: Milena Sadurek (2 punkty), Katarzyna Gajgał (13), Agnieszka-Bednarek-Kasza (10, w tym cztery blokiem), Anna Werblińska 21 (wszystkie atakiem), Małgorzata Glinka-Mogentale (15), Joanna Kaczor (24), Mariola Zenik (libero) oraz Karolina Kosek (3), Aleksandra Jagieło.

Japonia: Yoshie Takeshita, Karoi Inoue (17, w tym siedem blokiem), Ai Yamamoto (12), Mai Yamaguchi (5), Saori Kimura (25), Yukiko Ebata (7), Yuko Sano (libero) oraz Akiko Ino (1), Hitomi Nakamichi, Megumi Kurihara (8), Saori Sakoda (9).

Dowiedz się więcej na temat: glinka | Anna Werblińska | siatkarki | siatkówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje