Turniej w Koszalinie jest dla reprezentacji Polski ostatnim sprawdzianem przed mistrzostwami Europy, które "Biało-Czerwone" rozpoczną 22 sierpnia. Dla drużyny Stefano Lavariniego wtorkowy mecz z Ukrainą był pierwszym oficjalnym spotkaniem od miesiąca, czyli zakończenia fazy zasadniczej Ligi Narodów. Do turnieju finałowego awansować bowiem nie zdołała.
Impreza w Koszalinie jest poświęcona pamięci Agaty Mróz-Olszewskiej - polskiej siatkarki, dwukrotnej mistrzyni Europy, która zmarła w 2008 r. w wyniku ciężkiej choroby szpiku kostnego. Mróz-Olszewska zmarła niespełna dwa miesiące po urodzeniu córki Liliany, która również została siatkarką - w najbliższym sezonie będzie grać w PGE LTS Legionovii Legionowo.
Polskie siatkarki lepsze w dwóch pierwszych setach. Powrót Czyrniańskiej i świetny blok
Spotkanie z Ukrainą w podstawowej szóstce rozpoczęła m.in. Martyna Czyrniańska. Przyjmująca straciła całą Ligę Narodów przez problemy z mięśniami brzucha, ale jest już gotowa do gry. To po jej bloku Polska objęła prowadzenie 7:6 w pierwszym secie - odrobiła trzypunktową stratę z początku partii.
Gospodynie zbudowały sobie przewagę w drugiej części seta. Po kontrataku wykończonym przez Maję Koput prowadziły 15:12, po kolejnym bloku 17:12. Łącznie Polki zdobyły blokiem pięć punktów i pewnie wygrały seta 25:17.
Obok Czyrniańskiej w przyjęciu polskiej drużyny grała Julita Piasecka. Lavarini ostatnio miał na zgrupowaniu aż pięć przyjmujących, ale z drugiej już wiadomo, że na mistrzostwach Europy nie będzie mógł skorzystać z jednej ze swoich najważniejszych zawodniczek z tej pozycji - kontuzja barku wykluczyła z turnieju Martynę Łukasik.
W drugim secie wtorkowego spotkania Ukrainki znów objęły prowadzenie, a Polki ponownie szybko odrobiły straty. Dobrze radziły sobie przy zagrywkach rozgrywającej Katarzyny Wenerskiej, obejmując prowadzenie 11:8. Wkrótce jednak na tablicy wyników znów był remis.
Końcówka jeszcze raz należała jednak do Polek. Po autowym ataku Oleksandry Milenko prowadziły już 19:15, po chwili kontratak wykończyła Magdalena Stysiak. Ostatecznie "Biało-Czerwone" wygrały 25:19.
Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej rozpoczęty. Przed Polkami jeszcze dwa mecze
W tym sezonie Polska grała już z Ukrainą w Lidze Narodów. Wówczas, w Bangkoku, "Biało-Czerwone" wygrały 3:1. Obie drużyny doskonale znają się jednak również z innych powodów - kapitan Ukrainy Switłana Dorsman jeszcze w poprzednim sezonie grała w DevelopResie Rzeszów, kadrę prowadzi Polak Jakub Głuszak.
W trzecim secie na środku polskiej drużyny pojawiła się Sonia Stefanik. Tym razem już w pierwszej części seta Polki objęły wyższe prowadzenie, wygrywając 7:4. Zawodniczki Lavariniego grały jednak nierówno i wkrótce Ukrainki wyrównały. W połowie seta zaczęły się jednak większe problemy - Polska przegrywała 11:14, a na boisku z rezerwy pojawiła się Paulina Damaske.
I gospodynie błyskawicznie wyrównały, a po chwili prowadziły już 17:14. W końcówce znów przejęły inicjatywę, na nic przerwy na żądanie Głuszaka. Polska wygrała 25:20 i zamknęła spotkanie w trzech setach.
W pierwszym meczu Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej Włoszki bez probemu pokonały Francuzki 3:0. W środę to właśnie Francja zagra z Polską, a Włochy z Ukrainą. Transmisje meczów memoriału na antenach Polsatu Sport.
Wieści dla kadry Lavariniego. Duże osłabienie, rywalki już wiedzą
Polska: Stysiak, Obiała, Piasecka, Wenerska, Koput, Czyrniańska - Szczygłowska (libero) oraz Szczurowska, Grabka, Łysiak, Orzoł, Stefanik, Damaske
Ukraina: Milenko, Meluszkina, Dorsman, Nudna, Szargorodska, Artyszuk - Łucenko (libero) oraz Parfonowa, Danczak, Boiko (libero), Dymar, Kotar















