Siatkarka z kadry Lavariniego rozstała się z klubem. Teraz ujawnia kulisy
Martyna Łukasik od kilku lat jest podporą reprezentacji Polski, ale ten sezon klubowy nie ułożył się po jej myśli. Na jej drodze stanęła kontuzja nadgarstka. Pod koniec lutego jej ostatni klub, Galatasaray Stambuł, dość niespodziewanie ogłosił rozwiązanie umowy z siatkarką. Teraz sama zawodniczka skomentowała swoją sytuację w "Magazynie TAURON Ligi". Jasno wskazała powód rozstania z tureckim klubem, ale też zdradziła plany na najbliższe miesiące. W tym te dotyczące reprezentacji Polski.

Martyna Łukasik trafiła do Turcji po sezonie w Imoco Conegliano. Z włoskim klubem, jednym z potentatów na Starym Kontynencie, zdobyła pięć trofeów, ale była głównie rezerwową. Na kolejne rozgrywki wybrała więc zmianę i przenosiny do Galatasaray Stambuł.
W Turcji nie zawsze była podstawową zawodniczką, a w końcu dopadł ją pech. 26-letnia siatkarka doznała kontuzji nadgarstka, ogłoszonej w mediach w pierwszej połowie lutego. Kilka dni później gruchnęła jednak kolejna wiadomość, niespodziewana: klub poinformował o rozstaniu z polską przyjmującą.
Polska siatkarka jasno o zaskakującym rozstaniu z klubem. Wskazała główny powód
Galatasaray przekazało, że rozstanie nastąpiło "za obopólną zgodą" i przekazało podziękowania zawodniczce. Sama Łukasik skomentowała rozstanie z klubem ze Stambułu na kanale Siatkarskie Ligi w serwisie YouTube, wskazując główny powód zakończenia współpracy z Galatasaray.
"Jak już wiadomo, bo opublikował to też klub, jestem po zerwaniu kontraktu za porozumieniem stron. Chodziło głównie o to, że chciałam się rehabilitować w Polsce, pod okiem tutejszych specjalistów. Cieszę się, że jestem w Polsce i mogę pracować nad nadgarstkiem. Ale nie tylko, bo wykorzystuję ten czas także po to, by się jak najbardziej obudować i być w jak najlepszej formie w jak najszybszym czasie" - podkreśliła siatkarka w "Magazynie TAURON Ligi".
Łukasik wróciła więc do Polski i rehabilituje się w Warszawie. Jej priorytetem jest teraz właśnie powrót do zdrowia. Na razie nie zanosi się na to, by miała pojawić się jeszcze na boisku w tym sezonie ligowym. A taką opcję, mimo zamkniętego okna transferowego, mógłby stworzyć na przykład transfer medyczny do jakiegoś klubu.
Niczego nie wykluczam, ale aktualnie moim celem jest przygotowanie tego nadgarstka na obciążenia, wyleczenie tej kontuzji w 100 procentach, żeby w sezon reprezentacyjny wejść z bardzo dobrą formą. I przede wszystkim, żeby ten ból nie doskwierał: i raz a porządnie wyleczyć tę kontuzję. To skomplikowany staw, trzeba być ostrożnym i bardzo dokładnym
Martyna Łukasik przygotowuje się na sezon reprezentacyjny. Stefano Lavarini stawia na nią od lat
Stefano Lavarini, selekcjoner reprezentacji Polski, może więc liczyć na to, że będzie miał przyjmującą do dyspozycji na początek sezonu kadrowego. Łukasik była w ostatnich latach podstawową zawodniczką jego drużyny - tak było choćby w trakcie ubiegłorocznych mistrzostw świata w Tajlandii.
Przyjmująca miała udział w największych sukcesach kadry ostatnich lat. Pomogła w wywalczeniu kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Paryżu oraz zdobyciu trzech brązowych medali Ligi Narodów.
W "Magazynie TAURON Ligi" Łukasik odniosła się też do swojej klubowej przyszłości. Nie wykluczyła wyjazdów do kolejnych zagranicznych lig. Jak dotąd występowała tylko we Włoszech i Turcji, a kilka jej koleżanek z kadry podbija również inne kierunki. Olivia Różański występuje w Japonii, Magdalena Stysiak jest zaś łączona z przenosinami do Brazylii.
"Nie zamykam się, wychodzę z założenia, że w każdym z miejsc będę mogła się wiele nauczyć" - podkreśla siatkarka.
Łukasik usłyszała jednak również pytanie o ewentualny powrót do TAURON Ligi - i klub, w którym ewentualnie chciałaby wówczas zagrać. Przypomnijmy, że w Polsce przyjmująca zdobyła m.in. cztery mistrzostwa oraz cztery krajowe puchary. Na powrót do polskiej ligi w jej przypadku się jednak na razie nie zanosi.
"Aktualnie nie myślę o tym, nie ukrywam. Aczkolwiek moje serce cały czas jest z Chemikiem. Tam spędziłam sześć lat swojego życia, ogrywałam się, mnóstwo rzeczy z tym klubem zdobyłam. Wspomnienia z Chemikiem są wyjątkowe" - wskazuje reprezentantka Polski.













