Reklama

Reklama

Polskie siatkarki zagrają towarzysko ze Szwajcarią i Niemcami

Reprezentacja siatkarek w Koszalinie przygotowuje się do pierwszego w tym roku meczu towarzyskiego. W piątek podopieczne Piotr Makowskiego zmierzą się ze Szwajcarią. W przyszłym tygodniu Polki w Berlinie dwukrotnie zagrają z Niemkami.

Siatkarki od początku czerwca w Bełchatowie przygotowują się do turnieju World Grand Prix, który rozpocznie się na początku sierpnia, oraz wrześniowych mistrzostw Europy.

- Staramy się wypracować pewien system, który będzie dla wszystkich jasny. Cztery tygodnie poświęciliśmy na to, żeby ten system wytłumaczyć. Mamy nowy sztab szkoleniowy, więc my też się +docieramy+. Owszem zdarzają się błędy, ale jestem zadowolony z tej części przygotowań. Jeśli będziemy konsekwentni, to może już w tym roku będziemy cieszyć się z naszej gry. Każdemu elementowi gry staramy się poświęcić jak najwięcej czasu, aczkolwiek tego czasu zawsze jest trochę za mało - powiedział trener reprezentacji siatkarek Piotr Makowski.

W ostatnich latach niemal tradycyjnym miejscem zgrupowań siatkarek był Szczyrk. W tym rok sztab szkoleniowy reprezentacji wybrał Bełchatów. Jak wyjaśnił Makowski, przyczyna zmiany była prosta.

Reklama

- Na zgrupowaniu pracujemy od poniedziałku do piątku, weekendy dziewczyny mają wolne. Z Bełchatowa większość z nich ma bliżej do domu, bo wcześniej niektóre musiały ze Szczyrku jechać nad morze. Poza tym sztab medyczny jest z Łodzi, mieliśmy więc na bieżąco dostęp do lekarzy, ortopedów i badań USG. W Bełchatowie ponadto mieliśmy znakomite warunki do pracy, w czym bardzo pomógł nam prezes Skry Bełchatów Konrad Piechocki - podkreślił szkoleniowiec.

Jak dodał, najbardziej brakuje mu meczów kontrolnych. Pierwotnie w lipcu miał być rozegrany memoriał Agaty Mróz, ale został odwołany.

- Gdybym wiedział, że memoriał nie dojdzie do skutku, na Puchar Jelcyna wysłałbym pierwszym zespół. Z drugiej strony dla reprezentacji uniwersjadowej był to też pożyteczny sprawdzian. Jest to dla nas pewna nauczka, na pewno przyszły rok pod kątem przygotowań będzie wyglądał inaczej. Zaczniemy zgrupowania wcześniej, myślimy o udziale w turnieju w Montreux - przyznał.

Polki obecnie trenują w Koszalinie, gdzie w najbliższy piątek zagrają ze współorganizatorem mistrzostw Europy - Szwajcarią. 27 i 28 lipca biało-czerwone w Berlinie dwukrotnie zmierzą się z innym współgospodarzem mistrzostw Starego Kontynentu - Niemkami.

- Można powiedzieć, że będą to generalne sprawdziany przed turniejem Grand Prix. Po meczach z Niemkami, lecimy prosto do Brazylii na pierwszy turniej - wyjaśnił Makowski.

Do WGP zostały zgłoszone 22 zawodniczki. Na pierwszy turniej selekcjoner zabierze 14-osobową kadrę.

- Do końca tygodnia zostanie ogłoszony skład, który przed kolejnym turniejem może zostać zmieniony. Najchętniej zabrałbym 18 dziewczyn, które obecnie trenują, bo wszystkie naprawdę przykładają się do pracy - podsumował selekcjoner.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje