Reklama

Reklama

Polskie siatkarki poleciały walczyć o igrzyska olimpijskie

Reprezentacja Polski siatkarek odleciały do Ankary, gdzie za tydzień rozpocznie walkę w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich.

Po krótkim, dwudniowym zgrupowaniu w Łodzi, polskie siatkarki w poniedziałek odleciały do Turcji. Podopieczne Jacka Nawrockiego przed zawodami rozegrają dwa sparingi.

Reklama

Szkoleniowiec zabrał 14 siatkarek, które wcześniej przebywały na zgrupowaniu w Szczyrku. W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia kadrowiczki kontynuowały przygotowania w Łodzi, a już od wtorku trenować będą w Ankarze.

- Na jutro mamy zaplanowany mecz towarzyski z Turcją, a dzień później z Chorwacją. Te spotkania mieliśmy już zaplanowane dużo wcześniej i raczej będą to ostatnie sparingi przed samym turniejem. Głównym celem tych pojedynków, jak i całego zgrupowania jest przede wszystkim zgranie drużyny - powiedział trener kadry Nawrocki.

Szkoleniowiec miał większy komfort przygotowań niż selekcjoner męskiej reprezentacji Stephane Antiga, bowiem zawodniczki na pierwszych zajęciach stawiły się już 16 grudnia.

- Ale niemal wszystkie zespoły, które zagrają w Ankarze, może poza Włoszkami, też wcześniej zaczęły przygotowania. Po rozgrywkach ligowych niektóre dziewczyny miały dwa trzy dni oddechu, co było niezwykle cenne dla nich. Cieszę się, że mogliśmy nieco więcej czasu spędzić na zgrupowaniu. Każdy dzień przebywania razem, zgrywania tej drużyny jest dużym plusem - dodał Nawrocki.

W Turcji opiekun "Biało-czerwonych" nie będzie mógł skorzystać z Katarzyny Zaroślińskiej. Atakująca Atomu Trefla Sopot z powodu kontuzji opuściła wrześniowe mistrzostwa Europy. Przed świętami również kłopoty zdrowotne przeszkodziły jej w dołączeniu do reprezentacji.

- Kasia Zaroślińska pokazała wielokrotnie, że jest mocnym punktem tej reprezentacji. Sytuacja zdrowotna, w jakiej się znalazła, nie pozwalała jej na grę, więc musimy radzić sobie bez niej. Jej absencja ograniczyła nam jeden z wariantów gry, jaki sobie wcześniej zakładaliśmy. Mamy wciąż dwie bardzo dobre atakujące w składzie - Berenikę Tomsię i Katarzynę Skowrońską-Dolatę, to jest duża wartość tej drużyny - zaznaczył Nawrocki.

W Ankarze w fazie grupowej Polki zmierzą się z Rosją, Belgią i Włochami. W drugiej grupie wystąpią Turcja, Niemcy, Holandia i Chorwacja. Po dwie najlepsze drużyny awansują do półfinałów. Tylko zwycięzca zawodów zapewni sobie awans do igrzysk, drugi i trzeci zespół uzyska prawo występu w światowym turnieju kwalifikacyjnym, który na przełomie maja i czerwca odbędzie się w Japonii.

Kadra Polski na europejski turniej kwalifikacyjny w Ankarze:

rozgrywające: Izabela Bełcik, Joanna Wołosz (obie Chemik Police),

przyjmujące: Anna Grejman, Natalia Kurnikowska (obie Polski Cukier Muszynianka Muszyna), Aleksandra Jagieło, Anna Werblińska (obie Chemik Police),

środkowe: Zuzanna Efimienko (Atom Trefl Sopot), Sylwia Pycia, Gabriela Polańska (obie Budowlani Łódź), Kamila Ganszczyk (Tauron MKS Dąbrowa Górnicza),

atakujące: Katarzyna Skowrońska-Dolata (Impel Wrocław), Berenika Tomsia (Metalleghe Sanitars Montichiari),

libero: Paulina Maj-Erwardt (Chemik Police), Aleksandra Krzos (Polski Cukier Muszynianka Muszyna).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje