Reklama

Reklama

Polska - Słowenia 3:0. Wołosz: Gdybyśmy przegrały, byłby wstyd

- Jakbyśmy dzisiaj przegrały, to dopiero byłby wstyd - przyznała przed kamerą Polsatu Sport Joanna Wołosz, rozgrywająca siatkarskiej reprezentacji Polski po zwycięstwie ze Słowenią 3:0 na mistrzostwach Europy. Wygrana dała "Biało-czerwonym" awans do barażu o ćwierćfinał.

Polki musiały pokonać zdecydowanie niżej notowane Słowenki, aby zająć trzecie miejsce w grupie A i pozostać na mistrzostwach. Zadanie pewnie wykonały.

Reklama

- Jakbyśmy dzisiaj przegrały to dopiero byłby wstyd i nie miałybyśmy po co wracać do kraju. Cieszy, że wygrałyśmy bez komplikacji i nerwów. Teraz mamy dzień wolnego i przygotowujemy się do barażu. Mam nadzieję, że rozpoczęłyśmy drogę do finału i teraz naprawdę zaczną się dla nas mistrzostwa - powiedziała Wołosz.

Wszystko wskazuje, że rywalkami Polek w boju o ćwierćfinał będą siatkarki Białorusi (mecz w środę w Rotterdamie).

- Sparowałyśmy z nimi w Szczyrku, ale w każdym secie wychodził na parkiet inny skład, bo trener testował różne zagrania. Wynik jest więc otwarty - oceniła.

- Zszedł z nas stres i mam nadzieję, że pokażemy dobrą siatkówkę. Ten jeden set z Holandią napawał optymizmem - zakończyła.

- Byłyśmy przygotowane na to, że w meczu ze Słowenią piłka będzie wracać na naszą połowę, bo to waleczny zespół - przyznała Klaudia Kaczorowska, przyjmująca polskiej kadry. - Nie będę sobie wybierać, z kim mamy zagrać o ćwierćfinał. Na pewno nie chcemy jeszcze jechać do domu.


- Zakończyliśmy pierwszą fazę turnieju i awansowaliśmy dalej. Bez względu na to, w jakim to uczyniliśmy stylu, zostawiamy to już za sobą. Dziś zagraliśmy na takim poziomie, który wystarczył nam do zwycięstwa. Pojutrze musimy odzyskać świeżość, jeśli chcemy pokonać kolejnego rywala - powiedział Jacek Nawrocki, trener reprezentacji Polski.

- Gra na tym turnieju była dla nas wspaniałym doświadczeniem, ale musimy wykonać jeszcze sporo pracy w drodze na kolejne mistrzostwa. Dziś zagraliśmy nasze najlepsze spotkanie i byliśmy blisko wygrania seta - skomentował Bruno Najdic, trener reprezentacji Słowenii.

- Nie byłam w stanie zagrać dzisiaj dobrego meczu, miałam tylko 28-procentową skuteczność w ataku. Dlatego jestem trochę zła, ponieważ nasz zespół ma zdecydowanie większy potencjał, niż to co pokazałyśmy w tym spotkaniu. Pierwsza runda jest już z nami, a teraz oczekujemy kolejnego meczu w środę - oceniła Katarzyna Skowrońska-Dolata, atakująca reprezentacji Polski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama