Polki zagrają z Węgierkami o drugie zwycięstwo i awans na siatkarskich ME

Polki, po zwycięstwie nad Niemkami 3:2 w pierwszym meczu mistrzostw Europy rozgrywanych w Gruzji i Azerbejdżanie, już w sobotę mogą zapewnić sobie udział w kolejnej fazie turnieju. W następnym pojedynku zmierzą się z Węgierkami, początek o godz. 16.

Oba zespoły miały okazję spotkać się przed rokiem w kwalifikacjach do czempionatu Starego Kontynentu. Podopieczne Jacka Nawrockiego wygrały dwukrotnie 3:1 i 3:0. Węgierki swojej szansy musiały szukać w barażu, w którym okazały się lepsze od Rumunek.

Reklama

W węgierskiej reprezentacji nie ma zbyt wielu znanych zawodniczek. Kibice w Polsce mogą pamiętać jedną z obecnych liderek zespołu Ritę Bokorne Liliom, która kilka lat temu reprezentowała barwy Stali Mielec i Pałacu Bydgoszcz, a później grała m.in. w lidze włoskiej i tureckiej. Z kolei pierwsza rozgrywająca Zsuzsanna Talas od nowego sezonu występować będzie w Proximie Kraków.

Węgrzy coraz mocniej stawiają na żeńską siatkówkę, która blisko 40 lat temu sięgała po medale mistrzostw Europy. Reprezentacja tego kraju wygrała w 2015 roku Ligę Europejską, a w tym sezonie triumfowała w cyklu World Grand Prix trzeciej dywizji. Węgry też będą jednym z współgospodarzy ME w 2019 roku (razem z Polską, Czechami i Turcją).

Na inaugurację turnieju Węgierki tylko w pierwszym secie postawiły się Azerkom, prowadziły nawet 21:18, ale ostatecznie przegrały całe spotkanie 0:3.

Mecz Polski z Węgrami rozpocznie się o godz. 16 czasu warszawskiego. Transmisja w Polsacie Sport.

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja siatkarek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL