W pierwszej kolejce fazy grupowej mistrzostw świata do lat 17 Polki bardzo pewnie pokonały Argentynki. Mecz zakończył się wynikiem 3:0. Nasze reprezentantki wygrywały sety do: 20, 22 i 16.
Dzień później Biało-Czerwone zmierzyły się z Brazylią, która w pierwszej kolejce przegrała z Chorwacją 2:3.
Brazylijki dobrze weszły w to spotkanie i w pierwszym secie wypracowały sobie kilkupunktową przewagę. W połowie odsłony Polki umiały zmniejszyć stratę do dwóch punktów dzięki popsutej zagrywce Isadory i świetnemu blokowi Zuzanny Lange. Znakomita kiwka Pauliny Juchy również pomogła.
Jednak kiedy było 17:22, nadzieje na wygrane pierwszego seta były już niewielkie. Tym bardziej że Brazylijki były naprawdę dobrze dysponowane. Polki walczyły bardzo dzielnie. Wierzyły do końca i potrafiły zniwelować stratę do Brazylijek do jednego punktu. Później jednak klucowe piłki padły łupem rywalek i set zakończył się wynikiem 25:22.
Polskie siatkarki dały show. Trzy sety na początek mistrzostw świata. Nokaut
Dobry początek Brazylijek. Później dominowały Polki
Drugiego seta Polki zaczęły znakomicie i szybko wypracowały sobie aż siedmiopunktową przewagę. Wykorzystały to, że rywalki chyba się nieco rozluźniły i szybko ustawiły sobie odsłonę. Wynik 25:14 świadczy o tym, że słowo "deklasacja" w kontekście tej partii nie jest przesadzone.
Trzeci set również rozpoczął się pod dyktando Polek. Biało-Czerwone wyszły na prowadzenie 5:1. Wreszcie weszły w to spotkanie tak, jak przystało na drużynę walczącą na tym turnieju o medal.
Dominacja w tym secie była pełna. Polki cały czas powiększały swoją przewagę i w pewnym momencie Brazylijki wyglądały na drużynę pogodzoną z porażką. Kiedy było 14:5, stało się jasne, że Polki wygrają tę partię. Tak też się stało. Skończyło się 25:17.
Potężne osłabienie kadry Lavariniego. "Zmuszona zakończyć sezon"
Zapachniało niesamowitym zwrotem akcji. Jednak doszło do tie-breaka
Niestety, kolejna odsłona nie układała się już po naszej myśli. Brazylijki grały jak drużyna stojąca nad przepaścią i walczyły o każdą piłkę z wielką determinacją oraz skutecznością. Od początku zanosiło się na tie-break.
Polki znowu wykazały się wielkim heroizmem i prawie odrobiły dziesięciopunktową stratę. Było 16:6, a set zakończył się wynikiem 25:23 dla Brazylii. Przez chwilę pachniało niesamowitym zwrotem akcji.
Tie-brak był setem od początku zdecydowanie najbardziej zaciętym. Przy pierwszych wymianach rywalki szły "łeb w łeb" aż w końcu to Polki jako pierwsze potrafiły wypracować sobie przewagę trzech punktów. Później wzrosła ona do czterech oczek (8:4), więc sytuacja stała się bardzo obiecująca.
Tie-break zakończył się wynikiem 15:10 dla Polek. W następnej kolejce nasza reprezentacja zmierzy się z Japonią. Następnie z Chorwacją i Hiszpanią.











