Po roku w Turcji postawiła na inny kraj, o Polce znów jest głośno. Cios dla Lavariniego
Powołania do siatkarskiej reprezentacji Polski odbiły się szerokim echem, na liście ogłoszonej przez Stefano Lavariniego zabrakło bowiem kilku znanych nazwisk. W tym roku w biało-czerwonych barwach nie zobaczymy m.in. Olivii Różański, która sama zadała "cios" selekcjonerowi, bo odmówiła przyjazdu na zgrupowanie. Teraz o przyjmującej, która przed sezonem postawiła na inny kraj jako miejsce rozwijania kariery i wyprowadziła się z Turcji, ponownie stało się głośno, bowiem w Japonii zakończył się sezon ligowy, dzięki czemu można już oficjalnie podsumować indywidualne statystyki.

Na liście ogłoszonej 23 kwietnia przez Stefano Lavariniego znalazło się 26 nazwisk polskich siatkarek, w gronie powołanych do szerokiej kadry reprezentacji Polski zabrakło kilku znanych zawodniczek. W tym m.in. Julii Nowickiej, Joanny Lelonkiewicz czy Olivii Różański. Włoski szkoleniowiec w komentarzu opublikowanym przez PZPS wyjaśnił, że część wybranych przez niego zawodniczek odmówiła gry w tym sezonie reprezentacyjnym.
"Musiałem zmierzyć się z pewnymi trudnościami i odmowami, a niektóre zawodniczki odrzuciły zaproszenie. Szczerze mówiąc, działo się to w każdym sezonie, odkąd sprawuję tę funkcję, być może z wyjątkiem sezonu olimpijskiego, ponieważ wtedy zasadniczo wszystkie zawodniczki, zasłużenie czy nie, wydawały się gotowe do udziału w zgrupowaniach" - tłumaczył.
"Nie" trenerowi kadry narodowej powiedziała m.in. Różański, co było dla kibiców dużym rozczarowaniem. Przyjmująca bowiem w poprzednich sezonach regularnie występowała w biało-czerwonych barwach, razem z koleżankami z kadry przez trzy lata z rzędu sięgała po brąz Ligi Narodów.
Olivia Różański błyszczała w Japonii. W kadrze Lavariniego jej nie zobaczymy
Pozycja Różański w reprezentacji z roku na rok malała, dwa lata temu na igrzyska pojechała jako rezerwowa, w poprzednim sezonie wprawdzie dostawała szanse w Lidze Narodów, ale na mistrzostwa świata już Lavarini jej nie zabrał. Mimo to jej brak w kadrze na 2026 rok jest dużym "ciosem" dla trenera, ponieważ 28-letnia przyjmująca ma za sobą kapitalne miesiące.
Różański pierwszy seniorski kontrakt podpisała z BKS Profi Credit Bielsko-Biała, po trzech latach przeniosła się do Legionovii Legionowo. W 2022 roku występuje poza Polską, dwa lata spędziła we Włoszech, później rozegrała sezon w Turcji. A w kampanii 2025/2026 oglądaliśmy ją w barwach japońskiego Gunma Green Wings. Rozgrywki ligowe w Kraju Kwitnącej Wiśni zakończyły się w ostatnią niedzielę, a to dobry czas na to, by podsumować indywidualne statystyki.
Zespół Różański wygrał 25 spotkań fazy zasadniczej, przegrał 19, taki dorobek dał Różański i spółce siódme miejsce i awans do ćwierćfinału. W tym siatkarki Gunma Green Wings trafiły na drużynę Saga HM - pierwszy mecz, rozgrywany 11 kwietnia, przegrały 0:3, następnego dnia w rewanżu również nie ugrały seta. Tym samym sezon dla polskiej przyjmującej zakończył się w połowie miesiąca, ale ta i tak ma powody do zadowolenia.
Polka rozgrywki zakończone 26 kwietnia zwieńczyła na czele najlepiej punktujących siatkarek - w fazie zasadniczej zdobyła 1028 punktów, do tego w ćwierćfinałach dołożyła 26 "oczek", co daje 1054 punkty. Z dużą przewagą wyprzedziła drugą w zestawieniu Stephanie Samedy z Saga HM (846 punktów w fazie zasadniczej, 140 w fazie play-off) i trzecią Mackenzie May z Astemo Rivale Ibaraki (936 "oczek" w fazie zasadniczej).
Gorzej polskiej siatkarce szło w przyjęciu, zajęła 35. miejsce w klasyfikacji najlepiej przyjmujących zawodniczek fazy zasadniczej, odnotowała średnią 35,6 proc. pozytywnego przyjęcia.
Po złoto ligi japońskiej sięgnęły zawodniczki Saga HM, które w finałowej rywalizacji pokonały zespół Osaka Marvelous.














