Polskie siatkarki rozpoczęły Uniwersjadę od pewnego zwycięstwa 3:0 z Hiszpanią, otwiera się w nowym oknie (25:22, 25:22, 25:17), a później, znów bez straty seta, pokonały reprezentację Indii (25:15, 25:13, 25:15). Jasne było jednak, że najtrudniejsze zadanie dopiero przed nimi, bowiem w trzecim meczu naprzeciwko nich stanęły Brazylijki.
Mecz o pierwsze miejsce w grupie C rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla reprezentacji z Ameryki Południowej. Brazylijki od początku zaczęły budować przewagę, która stopniowo się zwiększała dzięki serii udanych ataków. Biało-czerwone próbowały podjąć walkę, ale w pierwszej partii udało im się uzbierać "jedynie" 17 punktów.
Polki prowadziły 2:1, nagle zwrot. Brazylijki doprowadziły do tie-breka w meczu na szczycie
Początek drugiej partii pokazał, że Polki nie mają zamiaru składać broni i są w stanie postawić się rywalkom. Biało-czerwone dzięki serii zyskanych punktów po zagrywce rywalek, wyszły nawet na prowadzenie 6:2. W kolejnym fragmencie drugiego seta obie ekipy albo zyskiwały po jedynym, albo maksymalnie po dwa punkty w serii, dzięki czemu Polski utrzymały przewagę, a na tablicy widniał wynik 12:8. Tego, co udało się zbudować na początku partii, Polki już nie oddały i ostatecznie wygrały drugiego seta 25:18.
To zdecydowanie je uskrzydliło, co idealnie pokazuje początek trzeciej partii - niemalże identyczny, do poprzedniego seta. Biało-czerwone mniejszymi lub większymi seriami odjeżdżały rywalkom, prowadząc chociażby 5:2, 10:4, czy 15:9. I podobnie, jak w drugim secie, teraz również były górą - znowu wygrywając do 18.
Reprezentacja Brazylii doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że ten mecz wymyka im się z rąk i za chwilę może być po sprawie. W czwartym secie zawodniczki z Ameryki Południowej znów zaczęły prezentować się więc tak, jak w pierwszej partii. Dwie serie punktowe już na starcie pozwoliły odskoczyć, co niestety nie zwiastowało niczego dobrego dla Polek. Brazylijki wygrywały już bowiem 12:6. To kazało sądzić, że potyczkę dwóch najlepszych zespołów w grupie C zakończy tie-break i tak się stało. Brazylijki wygrały czwartego seta 25:20, chociaż Biało-czerwone walczyły do samego końca.
Pokonali polskich siatkarzy, a teraz taki wynik. Sensacja była blisko, otwiera się w nowym oknie
Przed rozpoczęciem decydującej partii można było się spodziewać, że ten set będzie bardzo wyrównany i tak też się stało. Biało-czerwone szły łeb w łeb z rywalkami i żadna z drużyn nie była w stanie zbudować większej przewagi, co jednak zmieniło się przy ostatnich piłkach. Brazylijki nagle zaczęły prowadzić 12:9. Biało-czerwonym nie udało się już odwrócić losów meczu i reprezentacja z Ameryki Południowej wygrała 15:10.
Dla polskich siatkarek była to pierwsza porażka, która dodatkowo pozbawiła je 1. miejsca w grupie C. Siatkarki prowadzone przez Macieja Biernata mają jednak masę powodów do zadowolenia po rywalizacji w fazie grupowej, gdzie straciły jedynie 3 sety.












