Reklama

Reklama

Papke: Rozmowy z dwoma kandydatami na trenera kadry kobiet

Dwóch kandydatów na trenera polskich siatkarek będzie "egzaminowanych" w tym tygodniu w PZPS. - Mam nadzieję, że któryś z nich nakreśli tak szczegółowy plan, że zadowoli grupę ekspertów, powołaną do tego zadania - powiedział prezes federacji Paweł Papke.

Dwóch kandydatów na trenera polskich siatkarek będzie "egzaminowanych" w tym tygodniu w PZPS. - Mam nadzieję, że któryś z nich nakreśli tak szczegółowy plan, że zadowoli grupę ekspertów, powołaną do tego zadania - powiedział prezes federacji Paweł Papke.

- Jeśli nie przejdą, to jest pakiet następnych trenerów, którzy zgłosili się później. Mamy z kogo wybierać, choć okres jest trudny, bo większość szkoleniowców z "górnej półki" pracuje już z jakimś zespołem ligowym lub kadrą. Naszym warunkiem jest, by selekcjoner nie prowadził żadnej innej drużyny, szczególnie zagranicą. Bo kwalifikacje olimpijskie są tak "ciasne", że nie wyobrażamy sobie takiej sytuacji - wyjaśnił prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Przyznał, że w tej dwójce jest jeden Polak. Zaznaczył, że konieczne jest też osiągnięcie porozumienia w kwestiach finansowych.

Reklama

- Jako federacja nie narzekamy na finanse, ale wszystko ma swoją granicę przyzwoitości. Tu też musimy się porozumieć - dodał.

Prezes nie obawia się, że powołane przez nowego trenera siatkarki będą odmawiały gry, jak to się zdarzało w przeszłości.

- Rozmawiałem z zawodniczkami, trenerami klubowymi, prezesami i sponsorami klubów. Wszyscy deklarują, że dla ich siatkarek gra w reprezentacji będzie zaszczytem i te, które powoła selekcjoner nie odmówią. Czas jest specyficzny, bo czerwcowe Igrzyska Europejskie w Baku stanowią część kwalifikacji olimpijskich - stwierdził.

Papke zapowiedział powołanie drugiej reprezentacji kobiet, w której będą się "ogrywały" zawodniczki po ukończeniu wieku juniora, m.in. w Lidze Europejskiej. W poniedziałek rozmawiał z prezydentem Zawiercia na temat zorganizowania w tym mieście sierpniowego dwumeczu LE z Węgierkami.

Poprzedni trener żeńskiej reprezentacji Piotr Makowski zrezygnował z pracy 14 lutego. Dwa dni później były reprezentant kraju, poseł, został szefem PZPS na mocy decyzji zarządu po rezygnacji poprzednika Mirosława P., który został w listopadzie 2014 zatrzymany i jest podejrzany o korupcję.

- Mamy swój budżet (ok. 60 mln zł) i stałych, sprawdzonych partnerów, od lat pomagających polskiej siatkówce. Jesteśmy dobrze postrzegani przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Jesteśmy wynikowo najlepszym związkiem jeśli chodzi o gry zespołowe. Wizerunek PZPS po MŚ rzeczywiście lekko ucierpiał. Ale jestem przekonany, że ja i moi współpracownicy wrócimy związek na odpowiednie tory. Działamy zgodnie z prawem, statutem i żadnych zagrożeń nie widzę - podkreślił.

Papke spotkał się w poniedziałek z członkami Śl.ZPS i zadeklarował takie rozmowy ze wszystkimi strukturami okręgowymi.

W kwietniu ma się odbyć Kongres Polskiej Siatkówki z udziałem przedstawicieli klubów szczebla centralnego i okręgów.

- Potem czeka nas walne zebranie sprawozdawcze. Będę przekonywał, by nie padł na nim wniosek o przeprowadzenie przedterminowych wyborów. Mam nadzieję, że dokończymy kadencję i wybory zgodnie ze statutem odbędą się jesienią 2016 - zakończył prezes.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL