Nowe otwarcie w kadrze Lavariniego. Debiutantka zaskoczyła już w pierwszym meczu
Polskie siatkarki wygrały z Belgią 3:2, a Stefano Lavarini już na inaugurację Ligi Narodów rozpoczął szerokie poszukiwania podstawowej dwójki środkowych. Już w pierwszym meczu szansę debiutu dostały Natalia Kecher i Maja Koput. - Czuję się bardzo dobrze, jestem trochę podekscytowana - przyznaje po oficjalnym debiucie w kadrze Kecher. Dwie debiutantki rywalizują o miejsce w składzie z bardziej doświadczonymi koleżankami.

To właśnie na środku siatki reprezentację Polski czekają w tym sezonie największe zmiany. W kadrze na pierwszy turniej Ligi Narodów w Chinach nie ma aż trzech z czterech środkowych, które trener Stefano Lavarini zabrał na ubiegłoroczne mistrzostwa świata.
Agnieszka Korneluk zakończyła karierę, Aleksandra Gryka doznała poważnej kontuzji, Sonia Stefanik nie znalazła uznania w oczach selekcjonera. W kadrze ostała się tylko Magdalena Jurczyk. Oprócz niej Włoch zabrał do Chin trzy inne zawodniczki i wszystkie sprawdził już w pierwszym meczu.
Nowe otwarcie na środku siatki. Stefano Lavarini nie "betonuje" składu
Spotkanie w Nankinie rozpoczął duet najbardziej doświadczonych środkowych - Jurczyk i wracająca do reprezentacji Anna Obiała. O ile ta druga rozegrała pełne spotkanie, zdobywając 12 punktów, o tyle Jurczyk po trzecim secie już nie pojawiła się na boisku.
Zmieniła ją Kecher. Dla 22-letniej zawodniczki to był debiut w oficjalnym meczu seniorskiej reprezentacji Polski - wcześniej zagrała tylko w towarzyskim turnieju w Genui.
- Turniej towarzyski gramy po to, żeby poznać się na boisku, nie ma presji na wygraną. Tutaj ta presja dochodzi, ale odczucia są podobne. Wszystko bardzo dobrze. Musimy być spokojniejsze, było trochę nerwowości. To pierwszy mecz, więc to zrozumiałe. Z każdym kolejnym będzie nam to wychodzić coraz lepiej, będzie się grać znacznie łatwiej - przekonuje po oficjalnym debiucie w kadrze środkowa.
Dwie debiutantki na środku siatki. Natalia Kecher i Maja Koput gotowe
Kecher zmieniła Jurczyk jeszcze w trakcie trzeciej partii i od razu zaskoczyła dojrzałym zagraniem. W jednej z pierwszych akcji pod siatką schowała dłonie ustawione pierwotnie do bloku, na co nabrała się rywalka z Belgii - i zaatakowała w aut. Debiutantka zdobyła w pierwszym meczu jeden punkt, na tie-break ustąpiła miejsca 19-letniej Mai Koput.
- Czuję się bardzo dobrze, jestem trochę podekscytowana. Może na początku było trochę nerwów, ale bardziej ekscytacja i radość z tego, że mogę zagrać - opisuje swoje wrażenia Kecher.
Lavarini już w pierwszym meczu Ligi Narodów dał szansę wszystkim czterem środkowym. To tylko pokazuje, że "Biało-Czerwone" na tej pozycji czeka nowe otwarcie. A Lavarini nie "betonuje" składu i liczy na wszystkie siatkarki, również debiutantki.
- Jest szansa, żeby walczyć. Trzeba dobrze zaprezentować się na treningu i dawać z siebie tyle, ile możemy, a trener zrobi to, co najlepsze dla drużyny - mówi o walce o miejsce w składzie Kecher.
Szansę na drugi występ w Lidze Narodów być może otrzyma w czwartek. Drużyna Lavariniego o godz. 9 czasu polskiego zagra wówczas z Czechami. Transmisja na antenach Polsatu Sport, relacja tekstowa w Interia Sport.










![Liga Narodów. Polska uległa Słowenii po tie-breaku. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWZ78DHAY03G3-C401.webp)


