Reklama

Reklama

"Nie róbmy sobie nadziei na medal podczas MŚ"

Zamieszanie wokół reprezentacji Polski siatkarek chyba dobiega końca. Twórca największych sukcesów Andrzej Niemczyk podał się do dymisji, a PZPS ją przyjął.

Następcą szkoleniowca, który dwukrotnie poprowadził biało-czerwone do mistrzostwa Europy zastąpi dotychczasowy asystent Ireneusz Kłos. Drugim trenerem będzie Marian Kardas, a nad wszystkim ma czuwać Waldemar Wspaniały. Ten skład osobowy ma prowadzić kadrę siatkarek do zakończenia mistrzostw świata. Jedna niewiadoma została rozwiązana.

Reklama

W dalszym ciągu nie wiemy, czy nowemu selekcjonerowi uda się namówić do powrotu Małgorzatę Glinkę. Dwukrotna mistrzyni Europy zapowiedziała, że w tym roku jej występy w reprezentacji są wykluczone. - Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia bez sięgania po radykalne środki - powiedział Waldemar Wspaniały. Jakie radykalne środki ma na myśli były szkoleniowiec kadry siatkarzy? Glinka może zostać zawieszona, jeśli odmówi gry w reprezentacji.

Nie zmienia to faktu, że na niespełna dwa miesiące przed mistrzostwami świata w Japonii trudno o optymizm. Japoński czempionat miał być kolejnym krokiem naprzód "złotek". - Nie przekreślałbym niczego, ale nie róbmy sobie nadziei na medale podczas mistrzostw świata. W to nie wierzę. Wyjście z grupy i dobra walka w dalszej fazie turnieju to będzie sukces - stwierdził sceptycznie prezes PZPS Mirosław Przedpełski.

Andrzej Niemczyk - galeria zdjęć

Dowiedz się więcej na temat: niemczyk | medal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje