Najpierw kontuzja, a teraz to. Gwiazda Lavariniego usłyszała wyrok. To naprawdę koniec
W ostatnim czasie Martynie Łukasik nie dane było zagrzać gdzieś miejsca na dłużej. Po dość ekspresowej przygodzie we Włoszech zasiliła ona szeregi tureckiego Galatasaray Daikin. 12 lutego otrzymaliśmy niepokojące wieści o stanie zdrowia gwiazdy reprezentacji Polski. Nie była to niestety ostatnia przykra informacja ws. Łukasik. Raptem kilkanaście dni później klub wydał komunikat, w którym poinformował o rozwiązaniu umowy z zawodniczką Stefano Lavariniego.

W ostatnich latach Martyna Łukasik stała się ważnym elementem kobiecej reprezentacji Polski. W "Biało-czerwonych" barwach wywalczyła ona trzy brązowe medale w ramach siatkarskiej Ligi Narodów kobiet. Na brak klubowych osiągnięć również nie mogła narzekać.
Mimo to klubowa przygoda podopiecznej Stefano Lavariniego wyglądała w ostatnim czasie nieco inaczej. W 2024 roku zdecydowała się ona opuścić Chemik Police, przenosząc się do włoskiego zespołu Prosecco Doc Imoco Conegliano. Po około roku jej przygoda w słonecznej Italii dobiegła jednak końca.
Tym razem los pokierował Martynę Łukasik do Turcji. Latem 2025 roku Polka podpisała kontrakt z ekipą Galatasaray Daikin. Wydawało się, że 26-letnia przyjmująca ekspresowo zaaklimatyzowała się w nowym miejscu. Niestety, gwieździe reprezentacji Polski znów nie dane było osiągnąć pożądanej stabilizacji.
Nagły komunikat ws. reprezentantki Polski. Nie do wiary jak potraktowali ją Turcy
12 lutego w mediach pojawiły się niepokojące informacje na temat stanu zdrowia polskiej siatkarki. Okazało się, że Martyna Łukasik doznała uszkodzenia chrząstki trójkątnej nadgarstka śródręcza. Ten uraz wykluczył ją z gry na pewien czas. Raptem kilkanaście dni po przytoczonych doniesieniach klub Polki wypuścił szokujący komunikat.
"Wspólnie uzgodniliśmy rozstanie z Martyną Łukasik, zawodniczką naszej żeńskiej drużyny siatkarskiej Galatasaray Daikin. Dziękujemy Martynie i życzymy jej sukcesów na dalszych etapach kariery" - oznajmili przedstawiciele tureckiej drużyny. W komentarzach momentalnie pojawiła się masa pytań o powody nagłego zakończenia współpracy.
"Jesteście najlepszym przykładem tego, jak źle można zarządzać klubem" - pisał jeden z kibiców.
"Dlaczego się rozstaliście? Czy ktoś się zgłosi i wyjaśni? Czy Łukasik chciał odejść, czy to wy nie chcieliście kontynuować współpracy? Z każdą minutą milczenia rzucacie podejrzenia na dziewczynę i przynosicie wstyd klubowi" - wtórowała inna użytkowniczka.
"Martyna była jedną z zawodniczek, której transfer najbardziej mnie ucieszył. Odeszła, zanim zdążyłem się nacieszyć jej grą" - spuentował kolejny internauta.
Warto przypomnieć, że Martyna Łukasik przeniosła się do Stambułu, aby to właśnie tam poszukać okazji do regularnych występów. We Włoszech bardzo często pełniła bowiem rolę rezerwowej. Niestety scenariusz ten powtórzył się również w Turcji. Trener ekipy - Massimo Barbolini - nie był zwolennikiem reprezentantki kraju nad Wisłą. Kontuzja prawdopodobnie przelała czarę goryczy, powodując podjęcie tak radykalnych działań względem reprezentantki kraju nad Wisłą.












