Tajlandia i Kambodża to kraje południowo-wschodniej Azji, które łączy ponad 800 kilometrów granicy. Kością niezgody pozostaje przynależność trzech świątyń. Konflikt, który ciągnie się od kilkudziesięciu lat, rozgorzał na nowo w ostatnich dniach. I to w krwawy sposób. Rannych zostało kilku tajlandzkich żołnierzy, zginęli cywile, po czym rozpoczął się ostrzał przygranicznych terytoriów.
Po wymianie ognia wzdłuż granicy tajskie wojsko wysłało myśliwce przeciwko kambodżańskim pozycjom. Świadkowie twierdzą, że na granicę wjechały czołgi tajlandzkiej armii. Kambodża miała zaś wykorzystać systemy rakietowe rosyjskiej produkcji do ataków na terenach coraz bardziej oddalonych od granic. Wciąż jednak każda ze stron ma własną wersję wydarzeń. Obie strony oskarżają się wzajemnie o otwarcie ognia. W strefie działań zbrojnych po obu stronach granicy ewakuowanych zostało już - według mediów - około 150 tysięcy osób.
Tajlandia u progu wojny, za miesiąc mistrzostwa świata. Sebastian Świderski: "Bardzo mocno się zastanawiamy"
Tymczasem za niespełna miesiąc w Tajlandii ruszają mistrzostwa świata siatkarek (22 sierpnia - 7 września). Rywalizacja z udziałem Polek odbywa się w czterech miejscowościach. Najbliżej granicy z Kambodżą - około 300 kilometrów w linii prostej - znajdują się Nakhon Ratchasima i Bangkok. Tam będzie rywalizować aż 16 zespołów.
Polki pierwsze mecze rozegrają na południu Tajlandii w Phuket. W grupie G ich rywalkami będą: Niemcy, Kenia i Wietnam. Awans zatem wydaje się pewny, a potem "Biało-Czerwone" mają się przenieść do Bangkoku.
O sytuację w Tajlandii i niepokoje związane z imprezą zapytaliśmy Sebastiana Świderskiego, prezesa Polskiego Związki Piłki Siatkowej.
- Bardzo mocno zastanawiamy się teraz nad tym, którą drogą iść. Czekamy zatem na pierwsze informacje z FIVB. Chcemy wiedzieć, jakie są ich plany. Czy będą coś z tym robić, czy nie? Niedawno mieliśmy okazję - jako związek - uczestniczyć w przenoszeniu mistrzostw świata. Trudno mi powiedzieć, jakie plany są teraz. Potem na pewno czekają nas rozmowy z ministerstwem sportu i ministerstwem spraw zagranicznych. Będziemy czekać na wytyczne stamtąd. Potrzebujemy trochę czasu, by otrzymać więcej informacji. Na pewno to jest gorący temat i będziemy o nim rozmawiać - powiedział Świderski w rozmowie z Interia Sport.
FIVB zabrała głos ws. mistrzostw świata siatkarek. "Odbędą się zgodnie z planem"
Nam udało się uzyskać oficjalne stanowisko Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB). Ta zapewnia, że przygląda się rozwojowi wypadków.
FIVB uważnie monitoruje rozwój sytuacji w regionie między Tajlandią a Kambodżą. Mistrzostwa świata odbędą się w Tajlandii zgodnie z planem. FIVB pozostaje w stałym kontakcie ze wszystkimi federacjami narodowymi i podmiotami zaangażowanymi w zawody, a bezpieczeństwo i dobro wszystkich uczestników oraz interesariuszy jest naszym najwyższym priorytetem
Ewentualnych decyzji co do dalszych losów mistrzostw świata należy spodziewać się w najbliższych dniach. Sprzyjają temu okoliczności - najważniejsi siatkarscy działacze spotkają się w Chinach przy okazji finałów Ligi Narodów siatkarzy.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże, które nie są konieczne, do południowych prowincji Tajlandii, ale to nie dotyczy akurat w tym wypadku napiętej sytuacji między oboma krajami. Na razie nie ma komunikatu dotyczącego eskalacji konfliktu.
Konflikt zbrojny wpłynął już na organizację mistrzostw świata siatkarzy w 2022 r. Wówczas turniej miała gościć Rosja. Kilka miesięcy przed rozpoczęciem turnieju wojska Władimira Putina zaatakowały jednak Ukrainę. Początkowo FIVB w oficjalnych przekazach zapewniała o monitorowaniu sytuacji. Po tygodniu zdecydowała się jednak odebrać Rosji turniej. Organizację mistrzostw świata przejęły Polska i Słowenia. Nieoficjalnie słyszymy, że tym razem nasz kraj nie jest zainteresowany ewentualnym przejęciem turnieju.
Rosną emocje przed półfinałem Ligi Narodów siatkarek. Szykuje się hit














