Reklama

Reklama

ME siatkarek. Polki grają z Serbią o ćwierćfinał

Polskie siatkarki po zwycięstwie nad Bułgarią 3:1 zapewniły sobie udział co najmniej w barażach o ćwierćfinał mistrzostw Europy w Niemczech i Szwajcarii. Jeżeli w niedzielę (18.00) w Schwerinie pokonają Serbki, to awansują bezpośrednio do tej fazy turnieju.

Polki pod wodzą Piotra Makowskiego zagrały jedno z najlepszych spotkań w tym roku. Po porażce z Czechami szkoleniowiec miał nietęgą minę, ale po wygranej z Bułgarią jego podopieczne mogą wygrać grupę i bezpośrednio zakwalifikować się do najlepszej ósemki turnieju.

- Trochę to tak wygląda, jak droga z piekła do raju, ale spokojnie, do ćwierćfinału jeszcze daleka droga - skomentował szkoleniowiec.

Sytuacja w grupie D jest bardzo ciekawa. Polki i Serbki są już w kolejnej rundzie, a o "być albo nie być" na mistrzostwach zagrają Czeszki z Bułgarią.

Reklama

Aktualne mistrzynie Europy rozpoczęły turniej od nieoczekiwanej porażki z Bułgarią 2:3, ale już w kolejnym spotkaniu okazały się lepsze od Czeszek, które pokonały bez straty seta.

Serbki przed ME wymienianie były jako jeden z kandydatów do medalu - w zakończonym przed tygodniem turnieju finałowym World Grand Prix zajęły trzecie miejsce. Do drużyny po kontuzji wróciła jedna z najbardziej doświadczonych siatkarek Jelena Nikolic, która jest dużym wzmocnieniem zespołu.

Trener najbliższych rywalek "Biało-czerwonych" Zoran Terzic doskonale zna polskie siatkarki i jak sam przyznał, "to jeden z jego ulubionych zespołów". Podczas 12-letniej pracy z reprezentacją Serbii rozegrał z Polską dziesiątki spotkań.

- Każda z drużyn kiedyś musi przejść wymianę pokoleniową. Nie ma już w polskiej reprezentacji Glinki, Świeniewicz czy innych znakomitych siatkarek. Ale wciąż nie brakuje w tym zespole świetnych zawodniczek, jak Skowrońska czy Radecka. Polki słabiej zagrały z Czeszkami, ale w meczu z Bułgarią pokazały, że stać je na wiele. Na pewno nam nie będzie nam łatwo - powiedział Terzic.

Serbski szkoleniowiec ma jednak poważny kłopot. Jedna z najlepszych lewoskrzydłowych jego teamu Brankica Mihajlovic doznała kontuzji łokcia i jak przyznał Terzic, "na 99 procent nie zagra już w dalszej części turnieju".

Makowski uważa jednak, że nawet brak jednej zawodniczki, nie jest problemem dla serbskiej reprezentacji.

- Można by wymieniać wszystkie nazwiska po kolei - Brakocevic, Ognjenovic, Krsmanovic, Bjelica, a Nikolic chyba nie jest słabsza od Mihajlovic. To zespół mający równorzędne zawodniczki na każdej pozycji, to siatkarki grające w najlepszych klubach Europy - ocenił selekcjoner polskiej drużyny.

Mecz Serbii z Polkami rozpocznie się w niedzielę o godz. 18.00; trzy godziny wcześniej Bułgarki zmierzą się z Czeszkami.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy