Reklama

Reklama

ME siatkarek. Katarzyna Skowrońska-Dolata: Polki zdały egzamin

Dwukrotna mistrzyni Europy Katarzyna Skowrońska-Dolata uważa, że polskie siatkarki w wygranym 3:2 meczu z Włochami zdały egzamin i pokazały, że mogą wygrywać z najlepszymi. - Takie zwycięstwo w tym turnieju było nam bardzo potrzebne - powiedziała była reprezentantka kraju.

"Biało-Czerwone" zwycięstwem nad zaliczanymi do grona faworytek europejskiego czempionatu Włoszkami zakończyły w czwartek pierwszą część turnieju rozgrywanego w Łodzi oraz trzech innych miastach - Bratysławie, Budapeszcie i Ankarze. Polki po emocjonującym meczu wygrały z wicemistrzyniami świata 3:2, dzięki czemu zajęły drugie miejsce w gr. B i w 1/8 finału zmierzą się z czwartą w gr. D Hiszpanią.

Zdaniem Skowrońskiej-Dolaty spotkanie Polek z reprezentacją Italii stało na wysokim poziomie i było dobrym widowiskiem.

Reklama

"Chociaż było też bardzo chaotyczne. Dlatego przeczuwałam, że będzie piąty set, bo falami grałyśmy dobrze my, albo Włoszki. Bardzo cieszę się, że dziewczynom udało się zwyciężyć, chociaż w pewnej chwili widziałam po nich, że pomyślały: "matko, wygrywamy z Włoszkami". Na szczęście dobrą grę przypieczętowały zagrywką i twardą ręką dociągnęły do końcowego sukcesu" - oceniła była reprezentantka kraju i atakująca włoskich klubów.

Dodała, że choć faworytkami były bardziej utytułowane rywalki, nie jest zaskoczona wygraną "Biało-Czerwonych". W jej ocenie w starciu z tak mocnym przeciwnikiem zaprocentowało doświadczenie zdobyte w Lidze Narodów. "Takie zwycięstwo było nam bardzo potrzebne. Dziewczyny zdały egzamin, pokazały, że możemy wygrywać z najlepszymi" - zaznaczyła złota medalistka mistrzostw Europy  z 2003 i 2005 roku.

"Przed turniejem nasze siatkarki mówiły, że wierzą w siebie i zamierzają w tej imprezie walczyć o wysokie miejsce. Teraz wszystko stoi przed nimi otworem i niech ten mecz utwierdzi je w przekonaniu, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Trener Jacek Nawrocki jest konsekwentny w budowie zespołu i ta drużyny cały czas robi postępy" - powiedziała Skowrońska-Dolata.

W jej ocenie mocną stroną polskiego zespołu jest szybkie rozgrywanie akcji i rozdzielanie piłek przez Joannę Wołosz. "Ale wcześniej musi być dobre przyjęcie, co nie zawsze nam wychodzi. Przeciwko Włoszkom dobra była też zagrywka, co powinnyśmy utrzymać w kolejnych pojedynkach"- nadmieniła była kadrowiczka.

Zaznaczyła, że w fazie pucharowej Polki nie mogą zmarnować szansy trafienia na teoretycznie mniej wymagającego przeciwnika, choć - jak przyznała - trochę żałuje, że nie będzie nim Rosja.

"Mecze z Rosjankami są zawsze bardzo ciekawe i budujące dla wszystkich, również dla kibiców. Ale jeśli mamy teraz Hiszpanię, to trzeba to wykorzystać. Uważam, że awans do "czwórki" jest realny. Wierzę w medal, będę dalej mocno kibicować i trzymać za dziewczyny kciuki" - zapewniła 36-letnia siatkarka, która niedawno ogłosiła zakończenie kariery.

Polska w 1/8 finału ME zagra z Hiszpanią w niedzielę w łódzkiej Atlas Arenie (godz. 20.30). W przypadku wygranej, podopieczne Nawrockiego w ćwierćfinale zmierzą się ze zwycięzcą pary Niemcy - Słowenia.

Autor: Bartłomiej Pawlak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy