Reklama

Reklama

Liga Narodów siatkarek. Jacek Nawrocki: Żal meczu z Włoszkami

Dobry początek Ligi Narodów w wykonaniu polskich siatkarek. W turnieju w Opolu "Biało-Czerwone" wygrały dwa spotkania i przegrały po tie-breaku z Włoszkami. Dzięki temu podopieczne Jacka Nawrockiego plasują się na czwartym miejsce w klasyfikacji generalnej.

"Jesteśmy zadowoleni z tych siedmiu punktów. Oczywiście żal tego meczu z Włoszkami szczególnie, że to zwycięstwa najbardziej się liczą w Lidze Narodów" - powiedział selekcjoner reprezentacji Polski Jacek Nawrocki cytowany na oficjalnej stronie Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Na zakończenie zmagań w Opolu "Biało-Czerwone" pokonały w trzech setach Tajlandię 3:0. W takim samym stosunku wygrały z tym zespołem w półfinale turnieju w szwajcarskim Montreux, więc wiedziały doskonale na co stać rywalki.

Dwa pierwsze sety Polki zaczynały słabo. W inauguracyjnej partii przegrywały 2:8, a w drugiej 2:6. Odrabiały straty głównie za sprawą bloku i lepszej skuteczności w ataku. W trzeciej odsłonie przewaga "Biało-Czerwonych" nie podlegała dyskusji, a o dominacji najlepiej świadczy wynik 25:13.

"Zaczęliśmy dość nerwowo, bo w przyjęciu uciekło nam parę piłek. Później doszła dobra gra na siatce. Myślę, że dużo dało nam to, że wcześniej graliśmy już z Tajlandią. Widzieliśmy ten zespół i mieliśmy okazję zaadaptować się do takiego stylu grania i akurat dzisiaj ich gra nie stanowiła dla nas dużej trudności. Cały czas "cisnęliśmy" i cieszę się, że utrzymaliśmy to do końca. Uciekło nam kilka przyjęć i nie mogliśmy wyprowadzić ataku, ale myślę, że to kwestia zgrania. Próbowaliśmy wszystkich opcji i później wszystko zaczęło się układać, ale siatkówka taka jest" - skomentował Nawrocki.

Reklama

Polki przeważały w ataku (40 do 33) i w bloku (10 do 4). Podobnie jak w Montreux, "Biało-Czerwone" do zwycięstwa poprowadziła Malwina Smarzek, która zapisała na swoim koncie 19 punktów - najwięcej w naszym zespole. Cegiełkę do efektownej wygranej dołożyła Natalia Mędrzyk.

"Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Miałyśmy problemy ze skończeniem piłek, bo wiadomo, że Tajki świetnie bronią. Im więcej miałyśmy wysokich piłek, tym więcej one podbijały. Ważne, że w drugim secie zaczęłyśmy dobrze grać zagrywką, więc one miały problem, a my zaczęłyśmy kończyć piłki. Nikomu nie gra się dobrze z Tajkami i w ogóle z Azjatkami, bo grają trudną siatkówkę, bardzo kombinacyjną, ale kilka razy z nimi już grałyśmy, więc wiedziałyśmy na co je stać. W Montreux również wygrałyśmy 3:0, więc dobrze, że utrzymałyśmy ten poziom. To fajny początek Ligi Narodów - dwa zwycięstwa i jeden tie-break" - oceniła nasza przyjmująca.

Za nami pierwsza seria spotkań w Lidze Narodów. Po trzech rozegranych meczach Polki zajmują wysokie czwarte miejsce. Prowadzą ex aequo Turczynki i Amerykanki. Kolejny turniej z udziałem podopiecznych Jacka Nawrockiego odbędzie się za niespełna tydzień w holenderskim Apeldoorn. "Biało-Czerwone" zagrają tam kolejno z Bułgarią (28.05), Brazylią (29.05) i Holandią (30.05).

Pięć najlepszych drużyn fazy zasadniczej plus Chiny jako gospodarz weźmie udział w turnieju finałowym w Nankinie (2-6 lipca).

RK

Tabela Ligi Narodów (mecze, wygrane, porażki, punkty, sety):

1. Turcja 3 3 0 9 9:1 (ratio małych punktów 1.257)
1. USA 3 3 0 9 9:1 (1.257)
3. Włochy 3 3 0 8 9:2
4. Polska 3 2 1 7 8:4
5. Brazylia 3 2 1 6 7:3
6. Serbia 3 2 1 6 6:4
7. Dominikana 3 2 1 6 7:5
8. Belgia 3 2 1 5 6:6
9. Japonia 3 1 2 3 5:7
10. Holandia 3 1 2 3 4:6
11. Chiny 3 1 2 3 4:7 (0.900)
12. Rosja 3 1 2 3 4:7 (0.869)
13. Tajlandia 3 1 2 3 3:6
14. Bułgaria 3 0 3 1 3:9
15. Niemiec 3 0 3 0 1:9 (0.893)
16. Korea Płd. 3 0 3 0 1:9 (0.786)

Reklama

Reklama

Reklama