Reklama

Reklama

Liga Narodów: Polska - Argentyna 3:0. Nawrocki zadowolony

- Chciałbym, żeby zawodniczki właśnie takie mecze grały - przy publiczności, przy presji, wtedy, gdy muszą wygrać. One wówczas będę zdecydowanie mocniejsze - mówił trener polskich siatkarek Jacek Nawrocki po wygranej 3:0 z Argentyną w Lidze Narodów w Bydgoszczy.

Po meczu powiedzieli:

Reklama

Jacek Nawrocki (trener reprezentacji Polski): "Chciałem, żeby ten mecz tak wyglądał, ale z planowaniem w siatkówce różnie bywa. To taka dyscyplina, że sytuacja na parkiecie zawsze może się odwrócić. Dziewczyny zasługują na pochwały, bo wyszły na mecz bardzo skoncentrowane, skupione, z bardzo dobrą zagrywką i dobrą grą blokiem. Nie dały odetchnąć Argentynkom. Te w miarę postępowania spotkania powielały swoje błędy.

- Dzisiaj nie można mieć zastrzeżeń do naszej postawy. Oczywiście nigdy tak nie jest, że wszystko jest doskonale w 100 procentach. Zawsze kilka rzeczy moglibyśmy poprawić. Chciałbym, żeby zawodniczki właśnie takie mecze grały - przy publiczności, przy presji, wtedy, gdy muszą wygrać. One wówczas będę zdecydowanie mocniejsze.

- W przyszłości możemy się spodziewać, że w trudnych spotkaniach mentalnie nie pękniemy. Możemy porównać ten mecz do spotkania z Koreą Płd. Od początku do końca była duża koncentracja. W końcowej fazie meczu wprowadziłem kilka zmian, a dziewczynom na pewno nie było łatwo. Nie wchodzi się bowiem prosto na parkiet w sytuacji, w której jest duża przewaga punktowa, a oczywistym jest, że trzeba skończyć piłkę".

Malwina Smarzek (atakująca reprezentacji Polski): "Musiałyśmy dzisiaj dobrze przyjąć, wystawić i skończyć atak. Cieszę się, że dostaję bardzo dużo piłek i mogę zdobywać punkty, a dziewczyny obdarzyły mnie zaufaniem i liczą na moją dobrą postawę. Staram się tego zespołu nie zawieść w ważnych momentach. Mecz był dla nas trudny z tego względu, że trzeba było zmierzyć się z rolą faworyta. Tu już nie było tak, jak w meczu z USA, gdzie nie miałyśmy nic do stracenia i wszystko, co byśmy wygrały byłoby na plus. Chciałyśmy wywrzeć dziś na rywalkach presję od początku do końca i to nam się udało".

Natalia Mędrzyk (przyjmująca reprezentacji Polski): "Wiadomo było, że musimy z Argentyną utrzymać koncentrację - podobnie jak w meczu z Koreą Płd. Trener uczulał nas, że nie możemy tego spotkania odpuścić w żadnym momencie. Ponownie to wykonałyśmy - i fajnie. Nasz kolejny rywal - Niemki, grają w podobnym składzie już od kilku lat. Mniej więcej wiemy, jak ich gra wygląda. Trzeba będzie walczyć o każdą piłkę. Liga Narodów jest trudnym turniejem - szczególnie fizycznie. Gramy bowiem trzy mecze dzień po dniu, szczególnie gdy kończymy spotkanie ok. 22. Fajnie jednak, że jesteśmy w tym gronie, bo w ostatnich latach nie było wielu możliwości mierzenia się z tak dobrymi ekipami".

Agnieszka Kąkolewska (kapitan reprezentacji Polski): "Doping kibiców był dziś niesamowity. Byłyśmy bardzo zaskoczone. Oczywiście fanów zawsze może być więcej, bo hala w Bydgoszczy jest ogromna. Rywalki niczym nas nie zaskoczyły. Mecz był pod kontrolą. Cieszy, że potrafimy ze słabszym przeciwnikiem wygrać pewnie. Oby tak dalej".

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Nawrocki | reprezentacja siatkarek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje