Reklama

Reklama

Liga Europejska: Polska - Hiszpania 3:0

W hali widowiskowo-sportowej w Koszalinie rozegrano pierwszą potyczkę 6. kolejki Ligi Europejskiej kobiet Polska - Hiszpania. "Biało-czerwone" zwyciężyły 3:0. W sobotę o 20.00 mecz rewanżowy.


Już przed rozpoczęciem dwumeczu Polska - Hiszpania w Koszalinie siatkarki obydwu drużyn miały pełną świadomość, że ewentualny awans Hiszpanek jest zależny od niemal kompletnej klapy Niemek w potyczkach z Grecją. Siatkarki gości już od początku potyczki zagrały mocno stremowane... ogromnym zainteresowaniem meczem w Koszalinie i znakomitą atmosferą na trybunach. Siatkarki Piotra Makowskiego taki klimat wyraźnie zmobilizował do efektywnej gry i szybko objęły prowadzenie 11:4 i sukcesywnie je powiększały aż do nawet 10 punktów (18:8).  Ostatecznie Polki zdeklasowały rywalki zwyciężając do 14.

Reklama

Otwarcie drugiej partii było w wykonaniu "Biało-czerwonych" jeszcze bardziej imponujące. Pierwsza przerwa techniczna trwała przy prowadzeniu polskiego zespołu 8:2. Kibice bawili się znakomicie, bowiem na boisku zabawy nie było. Nasza drużyna była bezwzględna dla rywalek i konsekwentnie obnażała braki w umiejętnościach ekipy z Hiszpanii.  Trzeba też przyznać, że "Biało-czerwonym" sprzyjała fortuna. Po najdłuższej wymianie meczu, na jej finiszu kompletnie nieoczekiwanie pomyliła się rywalka. Dalej szczęścia w grze naszych było coraz mniej a pojawiły się nerwy. Nasz zespół walczył, choć po zmianach dokonanych przez Pascuala, gra Hiszpanii zaczęła być bardziej składna. Przewaga topniała i wreszcie doszło do wyrównania po 14. Pozytywne emocje z trybun wróciły na boisko. Po chwilowym kryzysie zawodniczki Piotra Makowskiego, może już nie tak efektownie ja w secie pierwszym i na początku drugiego, ale nadal efektywnie prowadziły grę. W rezultacie wygrały pewnie do 19.

Trzecia odsłona miała zaskakujący początek i nieoczekiwany finisz - prowadzenie Hiszpanii 4:3. Szybko jednak straty zostały nie tylko odrobione, ale też błyskawicznie polski zespół wyszedł na prowadzenie, i to wysokie 13:5. Polki grały naprawdę konsekwentnie i skutecznie. Już były pomne, jakie konsekwencje mogą rodzić przestoje. Trzeba przyznać, że poziom gry naszych siatkarek, to w dużej mierze zasługa fantastycznych, kibiców, którzy stworzyli klimat godny wydarzeń najwyższej rangi. To rezultat wielomiesięcznych wysiłków władz miasta Koszalina oraz zarządu i pracowników koszalińskiej hali widowiskowo-sportowej.  Jednak groźne i kompletnie irracjonalne potknięcie Polek na finiszu sprawiło, że od stanu 24:24 widzowie mieli niespodziewane emocje. Wynik był spodziewany - Polska zwyciężyła do 24.

Nagrodę MVP meczu otrzymała z rąk prezydenta Koszalina, Piotra Jedlińskiego - Katarzyna Zaroślińska.   

Polska: Katarzyna Połeć, Agnieszka Kąkolewska, Julia Twardowska, Katarzyna Zaroślińska, Joanna Wołosz, Aleksandra Wójcik, Aleksandra Sikorska, Agata Durajczyk (libero) oraz Dorota Medyńska, Agnieszka Kąkolewska, Daria Paszek.

Hiszpania: Jose M. Corral, Amelia Potero, Mabei Caro Garcia, Helia Gonzalez, Carmen Unzue, Maria Segura, Patricia Rodriguez Iglesias (libero) oraz Damira Costa, Alba M. Sanches, Mireya Delgado Garcia, Carmen Unzue

Dowiedz się więcej na temat: siatkarska reprezentacja Polski kobiet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje