Ledwo rok się zaczął, Lavarini już zaczął "straszyć". Niepokojący werdykt
Zakończony niedawno rok to dobry czas na podsumowania, na które skusił się też Stefano Lavarini. Trener polskich siatkarek w rozmowie z Polsatem Sport ocenił ostatnie miesiące w wykonaniu swoich podopiecznych, snuł też rozważania na temat czekających je wyzwań. Włoch nie ma złudzeń - jego zespół dysponuje ogromnym potencjałem, ale konkurencja nie śpi. To niepokojący werdykt, bo oznacza, że w 2026 roku o medale będzie bardzo ciężko.

2025 rok był bardzo udany dla polskiej siatkówki, bo sukcesy święciły zarówno nasze rodzime kluby (srebro Aluron CMC Warty Zawiercie w Lidze Mistrzów, triumf Bogdanki LUK Lublin w Pucharze Challenge i drugie miejsce Asseco Resovii Rzeszów w Pucharze CEV), ale też reprezentacje. Kadra prowadzona przez Nikolę Grbicia wygrała Ligę Narodów i wywalczyła brąz mistrzostw świata, panie trenowane przez Stefano Lavariniego były trzecie w Lidze Narodów. Do osiągnięć żeńskiej kadry Włoch odniósł się w opublikowanej 3 stycznia rozmowie z Polsatem Sport.
"Ostatni sezon był satysfakcjonujący pod względem wyników. Ponowne wywalczenie trzeciego miejsca w Lidze Narodów nie było łatwe, szczególnie gdy wziąć pod uwagę presję rozgrywania finałów u siebie. Gra przed własną publicznością jest pod wieloma względami pomocą i przewagą, ale jednocześnie przez wiele miesięcy myśleliśmy o tych finałach w domu, co też generuje presję" - wyznał Lavarini.
Stefano Lavarini już ostrzega przed mistrzostwami Europy
Trener Polek jest też zadowolony z siódmego miejsca na mistrzostwach świata. Zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że jego podopieczne w walce o półfinał stanęły przed karkołomnym zadaniem,
W ćwierćfinale trafiliśmy na reprezentację Włoch, która w tamtym momencie sprawiała wrażenie drużyny nie do pokonania i to właśnie ona nas zatrzymała. Myślę, że jeśli chodzi o wyniki, osiągnęliśmy maksimum tego, co mogliśmy osiągnąć. Oczywiście były momenty, w których chcieliśmy grać lepiej, także podczas MS niektóre nasze występy mogły być lepsze, ale to moim zdaniem nadal jest częścią większego procesu
W 2026 roku nasze siatkarki czekają kolejne wyzwania. Będą walczyły o jak najlepsze wyniki w Lidze Narodów i budowały pozycję w rankingu FIVB. Czekają je także mistrzostwa Europy. W kontekście rywalizacji o miano najlepszej drużyny na Starym Kontynencie Lavarini już "postraszył" kibiców.
"Jesteśmy dość mocni, żeby być wśród najlepszych, ale obecnie grono najlepszych w Europie to nie 2-3 reprezentacje, teraz jest ich 6-7. Rywalizacja będzie bardzo ostra" - stwierdził.
Polki poprzednie mistrzostwa Europy zakończyły na piątym miejscu. Teraz "Biało-Czerwone" postarają się potwierdzić swoją pozycję w gronie najlepszych ekip kontynentu. "Trudno powiedzieć o uda się osiągnąć tym razem, ale już samo potwierdzenie naszej pozycji wśród najlepszych będzie bardzo wartościowe. Tak jak wspominałem, wiele europejskich zespołów zrobiło duże postępy, co było dobrze widoczne na ostatnich mistrzostwach świata" - skwitował.














