Lavarini niespodziewanie ją "odrzucił", a potem wydarzył się dramat. Rozmowa z dramatem w tle
Poznaliśmy szeroki skład reprezentacji Polski siatkarek na najbliższy sezon. Znalazło się w nim 26 siatkarek. Na liście zabrakło m.in. Dominiki Pierzchały, która w lutym doznała poważnej kontuzji. Sama zawodniczka zabrała głos na temat swojej nieobecności. Okazuje się, że doszło do rozmowy ze Stefano Lavarinim.

Stefano Lavarini ogłosił szeroki skład kadry na ponad miesiąc przed pierwszym meczem o punkty. W reprezentacji nie zobaczymy m.in. Agnieszki Korneluk, która w środę ogłosiła zakończenie sportowej kariery.
Na liście brakuje także kilku innych nazwisk, które w ostatnich latach znajdowały się w drużynie prowadzonej przez włoskiego szkoleniowca. To m.in. Julia Nowicka, Olivia Różański, Weronika Centka-Tietianiec, Joanna Lelonkiewicz i Dominika Pierzchała.
Lavarini wysłał powołania. Była rozmowa z Dominiką Pierzchałą
Bardzo ciekawa jest historia tej ostatniej siatkarki. W ubiegłym sezonie Lavarini zabrał ją na pierwszy turniej Ligi Narodów. Ona odpłaciła się dobrą grą za okazane zaufanie. Mimo to później w kadrze już jej nie oglądaliśmy, a włoski selekcjoner przestał powoływać ją na kolejne mecze Ligi Narodów. "Trener chciał dać nam szansę. Wobec mnie podjął takie, a nie inne decyzje, chciał postawić na inne zawodniczki, więc musiałam się z tym pogodzić" - opowiadała później w rozmowie z TVP Sport.
Pierzchała postanowiła więc jeszcze bardziej pracować na swoją przyszłość. Przed sezonem 2025/26 zamieniła Chemika Police na KS DevelopRes Rzeszów. W lutym 2026 roku doszło jednak do dramatu. Młoda środkowa doznała poważnego urazu kolana (pęknięta łąkotka). W związku z tym musiała przejść operację, a obecnie jest w trakcie rehabilitacji.
Przed wysłaniem powołań na tegoroczny sezon doszło do rozmowy siatkarki i selekcjonera. Ten upewniał się czy jest gotowa do gry.
W tym roku rozmawiał ze mną na temat możliwości gry w kadrze. Widział mnie w zespole, ale niestety moje zdrowie chciało inaczej. Zamknęliśmy więc poprzedni etap. Mam teraz wracać do zdrowia i tylko na tym się skupiać
Środkowa uwypukliła w swojej wypowiedzi "poprzedni etap". Z pewnością miała na myśli to, jak selekcjoner potraktował ją kilka miesięcy temu i niespodziewanie nie dawał jej więcej szans w reprezentacji. - Wszystko z trenerem sobie wyjaśniliśmy - podkreśliła.
Sam Lavarini tłumaczył się ze swoich tegorocznych powołań. Dodał, że rozmawiał m.in. z Pierzchałą, ale "nie wyraziła gotowości na grę w kadrze w tym sezonie, ponieważ wraca do zdrowia po niedawnym zabiegu".
Tak więc wydaje się, że jeśli między zawodniczką, a trenerem doszło do jakiegoś konfliktu, to został on zażegnany. 23-latka skupia się na rehabilitacji, a we wspomnianej rozmowie z TVP Sport podkreśliła swój cel na najbliższy czas.
- Przede mną jeszcze kilka miesięcy rehabilitacji. Minęły dwa miesiące, powrót do sprawności na razie idzie zgodnie z planem. Czuję się bardzo dobrze. Oby dalej tak szło. Wracam z początkiem nowego sezonu ligowego - zapowiedziała.














